piątek, 31 lipca 2009

Czarno-białe...

Tym razem postanowiłam odpowiedzieć na wyzwanie z ART-Piaskownicy i zgłosić swoją pracę w „ przepis na # 8”
Pokażę więc efekty tego, co namieszałam.
A jest to strona z albumu wspominkowego, który robię dla mojej siostry (mam nadzieję, że tego nie zobaczy przedwcześnie- Madzia, nie pokazuj mamie!)

To pierwszy dzień szkoły!
Moja siostra z „tytą”, no i już trochę później, jako przykładna uczennica- to zdjęcie musiałam zeskanować, bo było tak duże, że nie mieściło się w albumie, stąd jest kiepskiej jakości...



wszystko w czarno- białej tonacji...




oczywiście jest obecny motyw kota...



i tu raz jeszcze w innej postaci,



no i obowiązkowo...metalowy klucz




dość przewrotnie potraktowana część przepisu na atrament...




oraz gazetowa ramka na zdjęcie...

Całość mnie się kojarzy ze szkolną tablicą...ale cicho,sza, przecież są WAKACJE!

2 komentarze:

  1. Mialam identyczna tyte jak szlam do pierwszej klasy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie pokarze nie martw się:)Pozdriowionka:*

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde słowo, które tutaj pozostawiasz...