Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 października 2014

Lecą liście z drzew...

a zanim wszystkie opadną, cieszmy się ich pięknymi barwami!
Uwielbiam te jesienne bogactwo kolorów!



Barwy jesieni postanowiłam zatrzymać na dłużej... więc uplotłam sobie liścia!


A właściwie nie sobie, a Teściowej, na urodziny.


Powstał z grubego sznurka satynowego (2mm.) w kolorach brązowym, ciemnooliwkowym i żółto-złotym.


Z tyłu ma przyszyta zapinkę, czyli może być broszką, albo stanowić inna dekorację.


Początki jesieni i to takie bardzo wczesne, a bardziej schyłek lata od zawsze kojarzy mi  się ze słonecznikami.
A ponieważ u Modrak ruszyła druga edycja zabawy "Zmierz się z motywem" postanowiłam i ja zmajstrować coś słonecznikowego :)


I tak powstała ta uniwersalna karteczka:


N papierach z UHK Gallery i z grafiką z Galerii Papieru.


A żeby było jeszcze więcej słoneczników, dodałam dwa kwiaty zrobione na szydełku.
Do tego trochę bawełnianej koronki i sznurka oraz dmuchawce z Wycinanki


Stempel z Agaterii sprawia, że kartka może mieć wiele przeznaczeń.


A na koniec jeszcze muzyczna inspiracja ...




Pozdrawiam :)

poniedziałek, 31 marca 2014

Tu i tam...

przysiadły skrzydlate, kolorowe
MOTYLE


Te na kartce są symboliczne. 
Bo i kartka powstała na specjalną okazję... rzadko nastolatki kupują takie kartki dla swoich Rodziców ( tak mi się wydaje).


A szanowni Jubilaci świętowali już 24 rocznicę swojego wspólnego bycia razem. 
Ich symbolizują dwa duże motyle.
I trójeczka mniejszych motyli, jak łatwo się domyślić, dzieci.



Kartka bardzo ciepła, kolorowa, raczej w barwach lata, niż wiosny, zwłaszcza, że kwiaty te zdecydowanie kwitną letnią porą.
Powstała z papierków z UHK Gallery.


Pozostając w temacie motyli, jeszcze moje ostatnie plecionki.

Motyl- broszka
Urodzinowy drobiazg dla mojej Mamy


I dwa nowe modele wiosennych opasek.
Żółty rządzi!!!


Z zielenią i fioletem połączyłam ten energetyczny wiosenny kolor.


Motylkowe opaski zgłaszam na Szufladowe wyzwanie


Oczywiście jak to ja, tak na ostatni dzwonek !
Ale zdążyłam przed północą  ;)

Pozdrawiam


sobota, 9 listopada 2013

Nie ma róży bez kolców :)

Róża- to kolejny motyw w zabawie "Zmierz się z motywem" w "Modrak Cafe"


Od razu powiem, że łatwo nie było!
Niby motyw prosty, piękny, a w mojej głowie była kompletna pustka...
nie miałam ochoty na różany decoupage, w "papierologii" królują u mnie ostatnio męskie klimaty, więc z różami mi było nie po drodze.
W końcu wyszperałam w pudełku czarno-złotą różę z jakiejś masy, chyba żywicznej?
Próbowałam zrobić makramowy naszyjnik z różą ale i to po kilku próbach okazało się nie trafionym pomysłem.



Wreszcie sięgnęłam po szydełko!
I otuliłam czarną różyczkę czerwonymi płatkami:
 


Wykorzystałam schemat na "różę stulistną", a ponieważ włóczka niezbyt pasowała mi do złotego wykończenia różyczki, wydziergałam ją ze sznurka satynowego, który raczej wykorzystuję w makramowych plecionkach :)
Wydaje mi się, że taki błyszczący sznurek dodaje róży elegancji???
 


Listeczki to już moja "wariacja",  bez schematu dziergane.
 


Róża jest dosyć sporych rozmiarów, więc potrzebowała solidnego mocowania, tym razem zastosowałam mocowanie talerzykowe.
Przyznam, że choć początkowo też nie byłam przekonana do tego pomysłu, to powoli się przekonuję do tej broszki.
Fajnie wygląda na moim pepitkowym kominie :)
 


A pozostając w temacie broszek...
na koniec jeszcze fotki mojego czarno-szarego motylka:
 


Potrzebowałam na szybko zapinki do mojego czarnego poncho, a przez wzgląd na okoliczność, nie mogło to być nic kolorowego, więc sobie takiego uplotłam.
 
 

Tyle na dziś.
Zapraszam wszystkich do Modraczka by podziwiać prace dziewczyn biorących udział w wyzwaniu.
I pięknego świętowania Wam życzę, mimo niesprzyjającej aury.

Pozdrawiam :)

P.S. Gdyby Ktoś miał ochotę zagłosować na moją różę zapraszam tutaj :)

sobota, 21 września 2013

Pierwszy jesienny listek

Wrzesień!
I rozpoczynająca się jesień... a w głowie, jak co roku jesienią, kołacze mi się ta piosenka:


Ale, miało być o listku...
Na naszym podwórku, pierwszą oznaką jesieni, są zmieniające kolor liście winobluszczu.
To one były inspiracją dla mojej nowej, eksperymentalnej plecionki
:)



Oto on, w pełnej krasie, jesienny liść winobluszczu!
Broszka:
 


Uplotłam go ze sznurków satynowych.
Dzięki temu jest przyjemnie śliski, miły w dotyku i ma taki piękny połysk.
 


Ponieważ chciałam, by ten listek pełnił funkcję broszki, musiałam zasłonić jakoś dziurkę w środku, tak by nie było widać metalowej zapinki.
Stąd ten drewniany koralik w samym centrum listka- taki trochę pomarszczony, wygląda jak kuleczka jarzębiny.
 


Trochę mi tam nie pasuje, a co niektórym zaburza percepcję... cóż, moi chłopcy zgodnie stwierdzili, że to kwiatek!
Na szczęście Tosia zapytana z zaskoczenia, co to jest... odpowiedziała, że liść klonu- ta odpowiedź trochę mnie podbudowała :)
 


Więc wizji kwiatka stanowczo  mówię nie, a mój jesienny listek zgłaszam na Wyzwanie z motywem, zabawę zorganizowaną przez Modrak

 
Tak sobie myślę, że taka liściasta broszka może być ciekawym dodatkiem jesiennego stroju.
 


A jak już złapałam za sznurki, to uplotłam też jesienne kolczyki... ale o tym innym razem.

Pięknej, jesiennej niedzieli Wam życzę.
Pozdrawiam :)

wtorek, 10 września 2013

Zestaw Licealistki

Zrobiłam dla  Siostrzenicy urodzinowy prezent:



Notatnik, zawsze się przyda, zwłaszcza Licealistce :)
 


Okładki notatnika okleiłam resztkami tapety, który pozostały po remoncie Tosinego pokoju.
Motywy "na czasie"... wokół pełno brytyjskich lub amerykańskich akcentów, więc  notatnik taki "trendy"  :)
 


Nie ozdabiałam go zbytnio- ot, trochę papierowej taśmy, sznurka, maleńkich zawieszek i stempli.
Są jeszcze ptaszorki, bo to profil przyrodniczy i zainteresowania ornitologiczne, itp.
Z przodu Londyn,
 


z tyłu Nowy Jork!
 


A w środku okładki obłożone papierem z kolekcji My Dear Watson.
 


Jak duży notatnik, to i małe... scrapuszko!
Bo samoprzylepne karteczki też warto mieć pod ręką.
 
 


Dla Solenizantki powstała też karteczka z uroczym motylkiem i rameczką, które dostałam od Joli.
 


I makramowy motylek, eksperymentalny, bo z dodatkiem koralików.
 


Ot, taki prezentowy zestaw wrześniowy :)
 

Pozdrawiam :)

wtorek, 3 września 2013

Wymianka lawendowa

Po raz kolejny zapisałam się na wymiankę organizowaną przez Anię.
Tym razem temat wymianki dotyczył lawendy, a dodatkową atrakcją było to, że w parach próbowałyśmy spełniać swoje maleńkie marzenia...
Moją wymiankową parą była AgnesKa.
Te liczne zdjęcia pokazują jak hojnie zostałam przez nią obdarowana:



Dostałam całe mnóstwo lawendowych upominków...
 


cudowną kartkę i tag,
 


woreczki z koronką- jeden z nich z pięknie wymalowanym lawendowym motywem!
 


kolczyki,
 


taką uroczą girlandę
 


i pachnące mydełka
 


przydasie i słodkości (które nie doczekały do sesji fotograficznej)!
To wszystko były cudowne niespodzianki... ale największą było to:
 


deseczka- tabliczka, z pięknym dekorem i lawendowymi refleksami.
Śliczna prawda?
Jeszcze raz z całego serca:


A oto co ja przygotowałam dla Agnieszki:


By cała paczuszka pachniała lawendą uszyłam lawendowe zawieszki.

 
W paczuszce nie mogło oczywiście zabraknąć makramy... uplotłam taki fioletowy zestaw:

 
A to główny punkt... czyli to maleńkie marzenie, o którego spełnienie poprosiła mnie Agnieszka


Spersonalizowany wieszak.
Nie chciałam go ozdabiać lawendowym motywem, jakoś mi do tego wieszaka nie pasował.
Postawiłam na kolor... stąd fioletowe przecierki i motyw fiołków i bratków.
Napis to odbitki stempelków, z jednej strony wieszaka dodatkowo podrasowane przeźroczystą konturówką.
No i ten druciany haczyk... taki był paskudny... omotałam go sznurkiem, a na końcu przykleiłam drewniany koralik.
Od razu lepiej :)

 
Do upominków dołączył jeszcze taki notesik:

 
zrobiony w ramach ścinko-zabawy u Joli
 
 
mocno ścinkowy, mocno przeszywany, tuszowany, stemplowany i szarpany...
 
 
"Ścinkowa" była także ta karteczka:

 
na której króluje kwiatek wykonany według tego kursu.
Do tego trochę embossingu na ciepło i piankowe(???) narożniki, które dostałam od Joli.
 
 
W paczuszce były jeszcze słodkości i przydasie ale tradycyjnie już nie załapały się do zdjęcia :)
 
Myślę, że z ręką na sercu można powiedzieć, że udała nam się ta wymianka!!!
Dziękuję Ani za wspaniały pomysł i świetną organizację, a Agnieszce za  śliczne prezenty.
 
A kto dotrwał do tego miejsca, temu gratuluję :))))
 
Pozdrawiam!