Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurs. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 grudnia 2019

Nietypowa choinka czyli mini makrama w towarzystwie papieru

Kontynuując tematykę zastosowania makramy w pracach scrapbookingowych  chciałabym  zaproponować Wam zrobienie kartki, której głównym motywem będzie choinka ze sznurka.
Pewnie wielu z Was widziało, a może nawet robiło,  szalenie popularne ostatnio sznurkowe piórka/liście .

Choinkę, którą  chcę  Wam zaproponować tworzy się w identyczny sposób.
Aby powstała potrzebujemy kawałków  sznurka bawełnianego, koniecznie musi to być sznurek skręcany, czyli taki, który składa się z wielu nitek. 
Ma on tę  fantastyczną właściwość, że łatwo go  rozwarstwić, tworząc puszyste końcówki.
Tworząc  choinkę posłużymy się węzłem żeberkowym.
Zatem do dzieła!





Teraz wystarczy sznurki rozczesać grzebieniem
 i przyciąć na kształt  choinki.


Podobne choinki może my zrobić wykorzystując jako "pień" kawałek cynamonu.


Lub zastąpić sznurek bawełniany  wełną, taką którą da się rozczesać.


A gdy już nasze choineczki mamy gotowe, to nie pozostaje  nic innego,  jak wkomponować je w kartki.
Moje inspiracje nie są zbyt wyszukane, bo czasu miałam malutko ( Inka nie patrz na kompozycję 😬) ale i tak chyba wyglądają nieźle.




Podoba się Wam takie wykorzystanie najprostszego  z makramowymi spotów?

Jeśli tak, to zapraszam na kolejny wpis, w którym zrobimy ekspresową zawieszkę, bilecik do prezydentów.
Taki "last minut" przed pakowaniem świątecznych prezentów.

Do zobaczenia 😊

czwartek, 19 grudnia 2019

Makrama i scrapbooking- czy to da się połączyć?

Jak odpowiedzieć na to pytanie, myślę już od dłuższego czasu, a dokładnie od momentu, w którym Inka Klonowa zaproponowała mi, bym przybliżyła temat makram w grupie Hallo Crafty działającej na Facebooku.

Co to w ogóle jest, ta makrama?

Makrama (macramé) w języku arabskim oznacza ozdobę wiązaną. 
W Polce słowo makrama opisuje również samą czynność wykonywania różnych przedmiotów techniką wiązania.

Makramę wykonuje się przez odpowiedni sposób wiązania, skręcania i nawijania nici/sznurków o specjalnym splocie, otrzymując w efekcie wyrób mocny i trwały. Różnorodność wiązań daje wręcz nieograniczone możliwości tworzenia najrozmaitszych wzorów i łączeń.
 A najlepsze w tym jest to, że wystarczy poznać zaledwie kilka podstawowych węzłów, które pozwalają na tworzenie różnorodnych kombinacji wzorów.



Techniką makramy można wykonać niemal wszystko (nie tylko tak modne ostatnio dekoracje ścienne) ale również: biżuterię, paski, szale, serwety, narzuty, abażury, torby, firanki, hamaki, koszyki, kwietniki, namioty, baldachimy, torebki, huśtawki, kołyski, abażury, lampy, półki i wiele innych! 

To co, ktoś ma ochotę na naukę podstawowych splotów?

Zapraszam zatem, na mój mini kurs makramy, opublikowany lata temu ale wciąż aktualny (chociaż dziś poleciłabym zupełnie inne rodzaje sznurków)


A jak ma się makrama do scrapbookingu?

Tak na prawdę, nie znam rękodzielników, którzy łączyliby te dwa craftowe światy.
 Sama też rzadko wykorzystuję makramę w scrapbookingowych pracach.

Makrama i scrapbooking, kto podejmie wyzwanie?

Zapraszam na kolejny wpis, w którym pokażę, jak prostą makramową zawieszką można ozdobić kartkę.

Do zobaczenia ;)


piątek, 1 listopada 2019

Brush lettering- moja nowa przygoda

Nie wiem, czy macie podobnie ale ja tak mam, że lubię próbować różnych nowych rzeczy.
Jak dotąd, z pośród wielu rękodzielniczych dziedzin, z którymi miałam sposobność się zaznajomić,  pozostałam wierna scrapbookingowi i makramie.

Czas na nową przygodę!
Odkąd zaczęłam na Instagramie obserwować profil Wioli- @poprawnaoptymistka zafascynowało mnie piękne pisanie.
Nie ukrywam, że nie potrafię ładnie pisać,
 więc pomyślałam, że kaligrafia to nie dla mnie.

Ale Wiola zainteresowała mnie brush letteringiem.
To technika malowania liter brush penami, specjalnymi pisakami o końcówce ukształtowanej jak pędzelek.


Pod koniec wakacji udało mi się upolować w  Biedronce 
kilka brush panów "pentel touch".
Wtedy mogłam zacząć  ćwiczyć.

Początkowo korzystałam z e-booka, którego znalazłam na stronie 
Poprawnej Optymistki. 
Ćwiczyłam literki ale nie do końca wiedziałam, czy robię to dobrze.



Marzyłam o warsztatach z brush letteringu.
I udało się. 
W niedzielę byłam na takich warsztatach 
organizowanych przez Wiolę w Rybniku.

Te trzy godziny warsztatów minęły bardzo szybko i były bardzo intensywne.
Poznaliśmy rodzaje brush penów, sposób ich prawidłowego trzymania, 
technikę ładnego pisania.




Udało nam się przećwiczyć pisanie liter małym i dużym brush penem w bardzo fajnych notatnikach, które zaprojektowała Wiola.



A oto i sprawczyni całego tego twórczego zamieszania... Wiola w akcji, tłumacząca nam zawiłości kreślenia litery "f"




Jestem bardzo zadowolona z tych warsztatów
 i cieszę się, że mogłam brać w nich udział.

I wiecie co  wciąż mam ochotę na więcej!



Do tego stopnia, że właśnie zakupiłam sobie kurs on-line
który  stworzyła Poprawna Optymistka.
Kurs jest bardzo ciekawy, bo Wiola nagrała wiele filmików instruktażowych, przygotowała karty ćwiczeń... dodatkowo wraz z kursem działa grupa wsparcia, no i jest okazja na dodatkowe bonusy i prezenty od sponsorów.



Każdego, kto jest zainteresowany nauką brush letteringu w imieniu Wioli serdecznie zapraszam.
Ja polecam... i idę ćwiczyć malowanie liter ;)


Pozdrawiam serdecznie :)

poniedziałek, 9 lutego 2015

Niczym "Pomysłowy Dobromir"


No, normalnie mnie olśniło, jak na tym obrazku powyżej :)
I zrobiłam "coś z niczego":

A konkretnie zmajstrowałam sobie wazon... z rury kanalizacyjnej!



W procesie metamorfozy wykorzystałam farbę akrylową, patynę w kolorze brązowym i sznurek jutowy.
A oto efekt:



Rurę pomalowałam farbą, a potem suchym pędzlem przejechałam po mokrej powierzchni, tak, że na rurze zrobiły się niewielkie ryflowania.
Gdy farba dobrze wyschła za pomocą gąbeczki nałożyłam patynę.
Nie pokryła ona farby równomiernie, stąd takie ciekawe wzory na moim "wazonie".


Dla dekoracji tu i ówdzie owinęłam rurę sznurkiem jutowym.



Wiadomo, taki "wazon", nie ma dna, więc nadaje się jedynie na suche kompozycje. Ale ja właśnie czegoś takiego potrzebowałam!
A wszystko przez ten tak długo ciągnący się remont łazienki... już byliśmy na finiszu i jak zwykle okazało się, że coś jest nie tak.
Dzięki naszym super "prostym" ścianom  panel do zabudowy wanny nijak nie chciał się dopasować... trzeba go było czymś zablokować.
I tu problem, bo co zmieścić w 11 cm wnęce, co jakoś by komponowało z całością?
Znaleźć odpowiedni wazon nie sposób, wszystko co wysokie okazało się również za szerokie.
Za to RURA wpasowała się doskonale!


I jeszcze migawka z naszych dzisiejszych szaleństw na śniegu.
Przybył nam jeden taki towarzysz... chyba na nartach przyjechał.


Pozdrawiam :)

niedziela, 16 września 2012

Męski... kołnierzyk?

Napisała do mnie nie tak dawno Pani maila w sprawie makramowej robótki:

"Przygotowuję w tej chwili kolekcję dyplomową na łódzkiej ASP w pracowni kostiumu Teatralnego i Filmowego i chciałam zapytać czy Pani podjęłaby się zrealizowania biżuterii męskiej w technice plecionej. Chodziłoby mi o plecionkę ażurową w stylu gotyckim na szyję.
W załączniku przesyłam planszę z inspiracją, projekt oraz motywy plecionek jako punkt wyjściowy."
Oto rzeczona inspiracja:



Było to dla mnie nie lada wyzwanie, ale postanowiłam się go podjąć.

Później nastąpiły pertraktacje dotyczące doboru materiałów (Pani miała pomysł, by wypleść go z rzemienia) i ... kosztów realizacji.
Ja, ze swej strony zaproponowałam poliestrowy sznurek jubilerski,
 zamówiłam go i czekałam na obiecany projekt w skali 1:1... po tygodniu i moim mailowym ponagleniu dostałam coś takiego z informacją, że było by dobrze by był on gotowy w tydzień, ponieważ Pani ma umówioną sesję z fotografem:


Wielkość tego projektu zrobiła na mnie piorunujące wrażenie!
Od razu zastrzegłam, że tydzień to za mało, tym bardziej, że miałam jeszcze inne zobowiązania, z których musiałam się wywiązać.
Klientka przystała więc na to, pisząc, że najważniejsze by naszyjnik był gotowy na "obronę".
...
Na początku nie bardzo wiedziałam od której strony zacząć plecenie...
ale w końcu ujarzmiłam plątaninę sznurków.


Tak wygląda moja interpretacja tego projektu.


Naszyjnik, a jak ja to nazywam, kołnierzyk jest dosyć masywny, więc i zapięcie ma solidne, magnetyczne.



Na zbliżeniach widać, że każdy element rozety wyplatałam osobno, później łącząc je w całość, osadzając na  na linkach wiodących, stanowiących linie podziału rozety.


A tak wygląda na męskiej piersi:



w roli modela mój Mąż :)


Naszyjnik uplotłam, zdjęcia wysłałam do Klientki i... zaczęły się wykręty!
Z formy korespondencji jaką Pani ze mną prowadziła, śmiem twierdzić, że chciała by ona naszyjnik, lecz nie bardzo miała ochotę za niego zapłacić... na szczęście cała sprawa rozwiązała się dla mnie pomyślnie, kosztowała mnie tylko trochę nerwów i szukaniu w deszczu biura przesyłek kurierskich, bo w końcu naszyjnik został opłacony, a Klientka błagała by wysłać go ekspresowo, by nazajutrz do niej dotarł.

Mało mnie ostatnio w blogowym świecie... remontujemy sypialnię i zamarzyło nam się zabudowywanie drewnem wnęk i wejścia do garderoby, które dotąd zasłonięte było zasłonką... mamy więc dużo malowania, wkręcania i piłowania :)

Ale niespodzianie dostąpiłam zaszczytu na blogu  Scrap-ścinki:


Moja praca została wyróżniona!
Dziękuję!

Pozdrawiam niedzielnie :)





środa, 4 lipca 2012

Mini kurs makramy czyli Mazmika gościnnie w ...

 Baju-Baju-Marysiowym :)
Napisała do mnie niedawno Marysia z zaproszeniem do stworzenia wpisu o makramie na Jej blogu. Poczułam się mile zaskoczona, bo Marysia oprócz przewspaniałych "szyjątek" potrafi wiele innych fantastycznych rzeczy... również zaplatać sznureczki techniką makramy :)
Miałam nie lada tremę tworząc ten post, bo piękne pisanie nie jest moją mocną stroną, a i taki wirtualny kurs  tworzyłam po raz pierwszy.
Ale udało się!
Zapraszam więc serdecznie na Mini kurs MAKRAMY!
U mnie część... cały kurs, opatrzony przykładami moich prac na blogu Marysi
...............................................................

Z czego pleciemy?
Można by powiedzieć, że z tego co nam wpadnie w ręce.
 Do makramy nadają się bowiem i zwykłe surowe sznurki  jak : sizal, sznurek lniany, jutowy, jak te jubilerskie: sznurek woskowany, satynowy, wiskozowy. Można również pleść z muliny, wełny , włóczki szydełkowej,  a nawet z poliestrowej linki wspinaczkowej, czy żeglarskiej J
Oczywiście dobór materiału , z którego pleciemy zależy od tego, co chcemy techniką makramy wykonać.
Do wyrobu biżuterii najlepiej nadają się raczej cienkie  (0,5- 2mm) sznurki bawełniane-woskowane, satynowe, czy wiskozowe.  Jeśli chcemy zrobić torbę, pasek czy kwietnik to lepiej sięgnąć po grubszy sznurek (5-7mm i grubsze) lniany, jutowy czy poliestrowy.
Natomiast z włóczki z powodzeniem można upleść wszelkie dodatki odzieżowe, jak szaliki, opaski… a nawet ubrania.
Ja w swoich biżuteryjnych pracach używam przeważnie sznurka woskowanego, który kupuję tu: http://onykshurt.eu/pol_m_Do-nawlekania-1010.html  , linki jubilerskiej


Od czego zacząć?

Zanim zabierzemy się do wiązania supełków warto przygotować sobie podkładkę np. z korka lub pianki, do której da się wbić szpilki.  Na takiej podkładce łatwo zamocujemy sznurek , a tym  samym oszczędzimy sobie frustracji. 

1. Węzeł rypsowy


  1. Sznurek wiodący (brązowy) przypinamy do podkładki w pozycji poziomej. Sznurek roboczy (zielony) składamy na pół i przekładamy pod sznurkiem wiodącym, pętelką do góry.
  2. Górną pętlę odginamy w dół.
  3. Końcówki sznurka wiodącego” wyjmujemy” z pętelki
  4. Węzeł równiuteńko zaciągamy
Zamiast na nici wiodącej sznurek można zamocować bezpośrednio na biżuteryjnym elemencie ozdobnym, rączce torebki, zapięciu paska itp.


2. Węzeł płaski

Wykonujemy go z czterech nici, z czego dwie środkowe (brązowe) to nici wiodące. Boczne, to tzw. nici robocze. Dla ułatwienia nici robocze na zdjęciach są w różnych kolorach.



  1. Z prawej nici (zielonej) tworzymy pętelkę, a jej koniec przekładamy pod nićmi wiodącymi i nakładamy na lewą nić roboczą.
  2. Lewą nić roboczą (pomarańczową) prowadzimy nad nićmi wiodącymi i przekładamy do środka zrobionej po prawej stronie pętelki.
  3. Zaciągamy równomiernie nici w węzeł.
  4. Wszystkie ruchy powtarzamy zaczynając od lewej strony. Robimy pętelkę z lewej nici roboczej i przekładamy nić pod nićmi wiodącymi nakładając ją na prawą nić roboczą.
  5. Prawą nić prowadzimy nad nićmi wiodącymi i przekładamy do środka zrobionej po lewej stronie pętelki.
  6. Węzeł zaciągamy.


Wiążąc kilka węzłów jeden pod drugim otrzymujemy taki słupek. W ten prosty sposób można wykonać np. bransoletkę.

3. Węzeł żeberkowy

Wykonywany na dwóch sznurkach:


  1. Sznurek wiodący, na którym wiążemy węzeł (szary) kładziemy na sznurku roboczym (żółty) tworząc kształt krzyża.
  2. Zwisająca u dołu końcówkę sznurka roboczego zawijamy pod spód sznurka wiodącego, na lewa stronę.
  3. Supełek zaciągamy.
  4. Ponownie przekładamy końcówkę pod spód i na lewo, dosuwając powstający supełek i zaciągając węzeł
  5. Na jednej nici wiodącej można zawiązać wiele nici roboczych, tworząc rząd…
Węzły żeberkowe możemy wiązać w różnych układach: w poziomie, w pionie, po skosie…

Oto kilka schematów obrazujących wzory jakie można uzyskać z kombinacji węzła żeberkowego:






4. Węzeł spiralny

Węzeł robi się tym samym sposobem co węzeł płaski, z tą różnicą, że wykonując ten rodzaj węzła zaplatamy sznurki robocze tylko w jednym kierunku.
W ten sposób powstaje spirala. Spirala skręca się w lewo jeśli węzeł wiążemy stale zaczynając od prawej nici roboczej. Jeśli zaplatamy węzeł zaczynając stale od lewej nici roboczej powstająca spirala skręca się w prawo.



Przedstawione węzły są podstawowymi węzłami używanymi w makramach.  Znanych jest również kilka innych dekoracyjnych węzłów. Dla chętnych  polecam kilka miejsc, w których można zgłębić temat :

Zainteresowanych szczegółowym opisem węzłów podstawowych odsyłam do bloga Marysi

I z tego miejsca raz jeszcze dziękuję Marysiu serdecznie za zaproszenie :)


Pozdrawiam