Uplotłam ich jeszcze odrobinę :)
te w soczystych kolorach powędrowały do Agi i nawet już wiszą u Niej na firance :)
Razem z jajeczkami Agnieszka zamówiła zaproszenia komunijne, ale o tym innym razem... pewnie już po Świętach...
Pastelowe jajeczka, to składniki kolejnego wielkanocnego zamówienia, które miałam przyjemność realizować.
A z tych jajeczek wykluło się coś takiego:
Moja kolejna filcowa próba.
Maleńkie, żółciutki, milutkie kurczątko... a może bardziej kurka?
Sama nie wiem, grunt, że Zamawiającej się spodobał ten tworek.
Dziękuję Gosiu za to zamówienie :)
To jeszcze nie koniec wielkanocnych robótek, pozostały jeszcze kartki.
Ale nie chce mi się zdjęć przygotowywać do publikacji...
Lenia mam wiosennego, choć właściwie trzeba by nazwać rzecz po imieniu, choróbsko mnie jakieś złapało i nie chce puścić... a tu tyle roboty!!!
Pozdrawiam :)
























