Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 sierpnia 2019

Wesele w kolorze zieleni


Z początkiem sierpnia byliśmy na weselu mojego siostrzeńca. A że taka impreza wymagała odpowiedniej kreacji, to i kupiłam nową  sukienkę... zieloną oczywiście 😉
A jak nową sukienka to i biżuteria by się  przydała. Dlatego powstał powyższy zielony komplet.

Ulubiony z pięknie  błyszczących, zielonych nici nylonowyvh z dodatkami brązowo-złotych koralików toho.





Jestem z tej biżuterii bardzo zadowolona...
 i wiecie co, sprawdza się powiedzenie, że raz nabytych umiejętności się nie zapomina.
Mimo tak długiej przerwy od makramy udało mi się  wypleść te piękności 😍
Fajnie pasowały mi do sukienki:


A na zdjęciu jestem z siostrą i siostrzenicą.
Takie z nas ślicznotki 😜
Pozdrawiam 

środa, 4 kwietnia 2018

Kolorowo i wiosennie

Moje ostatnie makramowe zadanie nie należało do najłatwiejszych. 
Bo upleść biżuterię dla małej dziewczynki wcale nie jest prosto!
Poproszono mnie o komplecik: kolczyki i bransoletka, więc uplotłam 😉


Komplecik motylkowy... w jedynym słusznym dla małej księżniczki kolorze- RÓŻOWYM
Żeby nie bylo tak słodko, dodałam do tego różu odrobinę żółtego sznurka.


Pomyślałam, ze kolczyki dla dziecka nie mogą być zbyt duże, stąd mój pomysł na motylki- są wyraziste, a jednocześnie niewielkie.
Uplecione z miękkiego sznurka powinny być wygodne.



Bransoletkę ozdobiłam drobnymi koralikami,


 a w jej centrum także zagościł makramowy motylek.



Całość chyba wygląda dość zgrabnie.


 A czy spodoba się małej dziewczynce?
Tego nie wiem... jakby co, to pretensje do "zajączka", to on zamówił ten komplecik 😉

Pozdrawiam :)

środa, 7 marca 2018

Nadal w koralowym nastroju ;)

Dzisiejszy wpis oryginalny nie będzie... bo o czym tu pisać?
Makrama, kolczyki i po raz kolejny koralowy sznurek.

Ale kolczyki różnią się od poprzednich, zdecydowanie!

Jako pierwsze powstały te, z kuleczkami białego koralu właśnie.
W głowie miałam zupełnie inną ich wizję, wyszło jak, wyszło, nie do końca jestem z nich zadowolona.





Drugie są zupełnie inne.
Drobniutkie, nieco orientalne, bardziej subtelne.
Upstrzone grafitowymi koralikami Toho.
Te bardziej mi się podobają.





I to by było na tyle. 
Na razie nie przewiduje dalszych koralowych plecionek.
Za to w następnym odcinku pojawi się coś dziecięcego... mam nadzieję, 
że w tym przypadku moja wizja nie rozminie się z rzeczywistością ;)

Pozdrawiam :)


niedziela, 11 lutego 2018

Z miłości do makramy...

... powstał  ten blog.
Stopniowo,  to co jest pasją, odeszło jakby na dalszy plan. Z braku czasu, z braku zainteresowania moimi wytworami... ot, proza życia.
Makramę wyparły papierowe pracę, a czas, który przy trójce dzieciaków nijak nie chce się  rozciągnąć sprawił, że ten blog już od dawna jest "martwy" 
Czas go ożywić!

Na dobry początek zmian, takie kolczyki 🙂


Uplecione z cienkiej nici nylonowej  z dodatkiem koralików Toho. 


Wyglądają nieco orientalnie, bo uplotłam je na metalowych bazach w kształcie wachlarzy. 


Fajne wyszły.
Choć na zdjęciach kolor sznurka jest zbyt mocny. 
W rzeczywistości kolczyki są w odcieniu koralowym, który pięknie współgra z grafitowymi koralikami i srebrem.


Szkoda tylko, że kończy się karnawał... myślę jednak, że i do letnich kreacji będą fajnym dodatkiem.
Tyle na dziś.
Czy uda mi się tu być w miarę regularnie, czas pokaże.
Pozdrawiam 😊

czwartek, 28 września 2017

Człowiek z liściem na głowie.

Dawno, dawno temu, zdarzyło mi się wypleść broszki w kształcie liści. 
Piękne, w jesiennych kolorach, błyszczące, bo z satynowych sznurówki plecione. 
Tym razem takim liściem ozdobiłam spinkę do włosów. 



Pierwszym etapem mojej pracy było oplecenie spinki magnetycznej sznurkiem.



Potem gotowy liść przykleiłam do podstawy klejem na gorąco... i gotowe!



Mała rzecz,  a cieszy 😊


Spinka ładna... ale fryzura mogła być lepsza 😜
no i zdjęcia robione telefonem...
 Szału nie ma ale po tak długiej przerwie wreszcie coś uplotłam, a to już sukces!

Buziaki

piątek, 12 maja 2017

Mega mobilizacja!

To, jak dawno tu nie zaglądałam, jest przerażające!
A to, jak dawno nie było tu nic makramowego, woła o pomstę do nieba!!!

Czas to naprawić... choć nie obiecuję, że to będzie jakiś spektakularny powrót.
Zaległych prac do pokazania mam całe mnóstwo.
Foldery ze zdjęciami pękają w szwach, tylko czasu wciąż za mało... bo nocami albo się tworzy albo publikuje... u mnie zdecydowanie wygrywa to pierwsze.

Ale dosyć narzekania, czas na SZNURKI !
Tylko nie obiecujcie sobie zbyt wiele... do pokazania mam tylko jeden skromniutki komplecik biżuterii, 
który uplotłam na urodziny Siostrzenicy (tej wiecie, najwierniejszej fanki moich makramek).
Dla niej musiałam się zmobilizować, by tradycji stało się zadość i prezent od nas był sznurkowy!

Oto i on:


Sznurek jubilerski i koraliki TOHO


ot i tyle!


Znany wzór... ale kolor sznurka mi się podoba taki "jeans"... nada się chyba do wielu wiosennych stylizacji?


A jak urodziny to i karteczka być musiała!


Z najnowszej kolekcji Lemoncraftu. 
Daydream rządzi!



Pozostając w tematyce rodzinnych urodzin, w kwietniu byliśmy na jeszcze jednej imprezie. 
18 urodzinach mojej kolejnej Siostrzenicy (starzeją nam się dziewczyny!)

Dla niej powstała torebka:

Inspirowana kursem na blogu UHK Gallery 


i zrobiona z papierów tej marki




I to tyle. 
Do następnej publikacji. 
Mogę Wam powiedzieć, że na pewno będą to kartki, w dodatku komunijne,
 bo ten temat przerabiam ostatnio co noc ;)

Pozdrawiam








czwartek, 5 maja 2016

Tym razem to nie papier!

Tak, tak, czasami jeszcze zdarza mi się robić coś innego niż tylko kartki ;)
A nawet więcej... czasami ogarnia mnie tęsknota za sznureczkami.
Dobrze, że od czasu do czasu potrzebuję jakiegoś drobiazgu na prezent... w takich sytuacjach makrama sprawdza się idealnie.
A ponieważ już pewną tradycją jest, że na urodziny siostrzenicy przygotowuję jakiś  makramowy komplecik, to i tym razem się zmobilizowałam i trochę naplotłam ;)

Wyszperałam w szufladzie turkusowe kamyczki- są fajne, bo mają ciekawy kształt i podwójne dziurki, więc świetnie się nadają do splotów węzłem figowym.


A z tego splotu najfajniejsze są bransoletki!


 Oto powstała taka, z czarnego sznurka jubilerskiego.



Do kompletu powstały także kolczyki, które kształtem nawiązują do wykończeń w bransoletce.






A dawno, dawno temu, bo w okolicach lutego powstały dwie proste plecionki. 
takie ton, w ton, w dwóch odcieniach beżu z koralikami TOHO


Dla drugiej mojej siostrzenicy ;)

Zglaszam je do cyklicznych wyzwań makramowych organizowanych przez Asię. 


Może i Wy skusicie się na naukę makramy? Asia robi to świetnie!
Polecam :)


I to tyle moich sznurkowych poczynań, na razie, bo coś czuję, że piękna pogoda będzie sprzyjać makramie... Ula uwielbia spać na dworze, a sznureczki mają tę zaletę, że można je zabrać ze sobą na podwórko :)

Pozdrawiam :)