powstała, tym razem dla Siostrzenicy.
Już jakiś czas temu wpadły Jej w oko te kolczyki. Są jej własnością :)
Teraz, w ramach urodzinowego prezentu, dorobiłam do nich okrągły wisior
i bransoletkę na drucie pamięciowym plecioną.
W ten sposób powstał taki sympatyczny komplecik:
Mam nadzieję, że obdarowanej się spodobał :)
Majówka nasza mija powoli, pogoda niezbyt nam dopisała, więc z zaplanowanych rowerowych wycieczek nic nie wyszło ;(
Święto pracy uczciliśmy pracą...Młodemu pokój malowaliśmy.
a dzisiaj pada paskudnie...i jest jak w piosence: w czasie deszczu dzieci się nudzą
Jutro powrót do rzeczywistości...spokojnych powrotów Wam życzę :)
Scrapbooking i makrama, dwa słowa klucze określające kramik pełen moich pasji i zainteresowań
poniedziałek, 3 maja 2010
piątek, 30 kwietnia 2010
Śląsko dziołszka...
Tak pjyknie dzisioj wyglądała nasza cera, a wszystko skuli tego, że nasze przedszkole świętowało swój geburstag...i to ni byle jaki- 60 lot (jednak zdecydownie łatwiej gwarą się godo niż pisze, dlatego przejdę na język literacki)
Z tej okazji była oczywiście wielka uroczystość, na której nie mogło zabraknąć występów dzieci.
Ponieważ przedszkole nasze było dawniej przedszkolem "zakładowym", założone zostało przed laty przy KWK Dębieńsko, stąd nawiązanie do tematyki Śląska, kopalni i górniczej pracy.
A występujące maluchy, wszystkie pięknie się prezentowały w regionalnych strojach.
Oto nasza Tosia...
Cała uroczystość odbywała się w tym niesamowitym miejscu...
Przedszkolaki pięknie recytowały, śpiewały i tańczyły...a nawet grały na cymbałkach.
Nasza "cymbalistka" jeszcze przed występem...
I w trakcie wykonywania utworu "Nie chcę Cię" (za jakość nagrania z góry przepraszam ale tak to jest jak człowiek wcześniej nie przećwiczy, a w dodatku miejsce ma niezbyt strategiczne...cóż, pamiątka jednak pozostanie)
Po występach wszyscy barwnym korowodem, w towarzystwie górniczej orkiestry przeszli do budynku przedszkola (dzieci z kolorowymi kwiatami z bibuły...prawie jak pochód pierwszomajowy)
Potem odsłonięcie tablicy z nazwą nadaną przedszkolu..."Skarbnikowa Willa"

I jeszcze pamiątkowe zdjęcie :)

Udane to były urodziny :)
A i dzień cały był fajny...wycieczką rowerową zakończony...tak przed majówkowo :)
Wspaniałego majowego świętowania Wam życzę!
Z tej okazji była oczywiście wielka uroczystość, na której nie mogło zabraknąć występów dzieci.
Ponieważ przedszkole nasze było dawniej przedszkolem "zakładowym", założone zostało przed laty przy KWK Dębieńsko, stąd nawiązanie do tematyki Śląska, kopalni i górniczej pracy.
A występujące maluchy, wszystkie pięknie się prezentowały w regionalnych strojach.
Oto nasza Tosia...
Cała uroczystość odbywała się w tym niesamowitym miejscu...
Przedszkolaki pięknie recytowały, śpiewały i tańczyły...a nawet grały na cymbałkach.
Nasza "cymbalistka" jeszcze przed występem...
I w trakcie wykonywania utworu "Nie chcę Cię" (za jakość nagrania z góry przepraszam ale tak to jest jak człowiek wcześniej nie przećwiczy, a w dodatku miejsce ma niezbyt strategiczne...cóż, pamiątka jednak pozostanie)
Po występach wszyscy barwnym korowodem, w towarzystwie górniczej orkiestry przeszli do budynku przedszkola (dzieci z kolorowymi kwiatami z bibuły...prawie jak pochód pierwszomajowy)
Potem odsłonięcie tablicy z nazwą nadaną przedszkolu..."Skarbnikowa Willa"

I jeszcze pamiątkowe zdjęcie :)
Udane to były urodziny :)
A i dzień cały był fajny...wycieczką rowerową zakończony...tak przed majówkowo :)
Wspaniałego majowego świętowania Wam życzę!
środa, 28 kwietnia 2010
Grządka kuchenna...
a na niej, bratki wyhodowałam :)
Serwetkowe takie...na trawce sobie pięknie rosną (trawa zrobiona z papierowego sznurka "makro twist art")
I pudełko na chusteczki zdobią.
Chustecznik prosty taki, pobielony nieco, na kantach poświata z zielonej akrylówki. Lakierem akrylowym wykończony.
Mały przerywnik w "makramowaniu"
Na kuchennym parapecie się rozgościł i świeżutką zielenią oczy moje cieszy :)
Ciekawe tylko jak długo...znając życie i on wywędruje do "krewnych i znajomych królika" jako szybki prezent awaryjny :)
A ja do mojej makramy zmykam. Palec już wykurowałam, co go na sizalowym sznurku przetarłam, więc mogę kończyć pozaczynane prace.
A zaległości mam przeogromne :(
Pozdrawiam cieplutko i serdecznie wszystkich Gości i za Wasze miłe słowa dziękuję z całego serca :)
Serwetkowe takie...na trawce sobie pięknie rosną (trawa zrobiona z papierowego sznurka "makro twist art")
I pudełko na chusteczki zdobią.
Chustecznik prosty taki, pobielony nieco, na kantach poświata z zielonej akrylówki. Lakierem akrylowym wykończony.
Mały przerywnik w "makramowaniu"
Na kuchennym parapecie się rozgościł i świeżutką zielenią oczy moje cieszy :)
Ciekawe tylko jak długo...znając życie i on wywędruje do "krewnych i znajomych królika" jako szybki prezent awaryjny :)
A ja do mojej makramy zmykam. Palec już wykurowałam, co go na sizalowym sznurku przetarłam, więc mogę kończyć pozaczynane prace.
A zaległości mam przeogromne :(
Pozdrawiam cieplutko i serdecznie wszystkich Gości i za Wasze miłe słowa dziękuję z całego serca :)
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
W czerwieni...
tym razem zaplątałam kamienie.
I tak powstał wisior o kształcie...hmm, może orientalnym nieco???
W roli głównej: dosyć duża pastylka lawy wulkanicznej, w towarzystwie wulkanicznych kosteczek.
Wisior jest przyjemnie długaśny i chyba pasuje mi do tych kolczyków
No i uplótł mi się tak, spontanicznie...
A dzisiaj znów z pięknej pogody korzystaliśmy...ja z kosiarką szalałam :)
I mojej wrzosowej grządce wiosenną kosmetykę urządziłam. A co najważniejsze, zdążyłam z tym wszystkim przed deszczem, bo wieczorem popadało u nas solidnie!
Pozdrawiam cieplutko :)
I tak powstał wisior o kształcie...hmm, może orientalnym nieco???
W roli głównej: dosyć duża pastylka lawy wulkanicznej, w towarzystwie wulkanicznych kosteczek.
Wisior jest przyjemnie długaśny i chyba pasuje mi do tych kolczyków
No i uplótł mi się tak, spontanicznie...
A dzisiaj znów z pięknej pogody korzystaliśmy...ja z kosiarką szalałam :)
I mojej wrzosowej grządce wiosenną kosmetykę urządziłam. A co najważniejsze, zdążyłam z tym wszystkim przed deszczem, bo wieczorem popadało u nas solidnie!
Pozdrawiam cieplutko :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





