poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Beretka :)

... bo trudno nazwać prawdziwym beretem coś, co nakrywa tylko czubek głowy.
Odkąd pamiętam uwielbiałam nosić berety!
Z dzieciństwa pamiętam taki wełniany z dużym, puszystym pomponem.
Jako nastolatka nosiłam beretkę z cienkiego filcu obowiązkowo z "antenką".
Później  były jeszcze inne... aksamitne, z daszkiem, wełniane mniej lub bardziej ażurowe.
 A ostatnio postanowiłam sama zrobić sobie beret!!!



Znalazłam wzór najprostszy z najprostszych- bo moje związki z szydełkiem trudno nazwać przyjaznymi- praktycznie składający się z samych słupków.
Włóczka też najzwyklejsza, turkusowy "Kotek", by w razie wpadki nie było mi żal, że się zmarnowała.
A ponieważ trudno sfotografować beret, który nie jest na głowie, dziś będzie sporo fotek mojej skromnej osoby :)
 


To chyba moja największa, do tej pory, praca szydełkowa.
I choć wprawne oko szydełkowych mistrzyń na pewno znajdzie w niej błędy i niedoskonałości, ja jestem dumna jak paw!
 


Ozdobą beretu jest sześciopłatkowy kwiatek i trzy łodyżki-sprężynki.
Ach, gdyby wszystkie schematy były tak proste, jak ten, to nawet mogłabym polubić szydełkowanie :)))
 


Mój Mąż zrobił mi taką sesję fotograficzną że trudno mi było wybrać tych kilka zdjęć...
 


Spodobał mi się ten berecik, coś czuję, że zrobię sobie jeszcze taki z jakiejś fajniejszej włóczki, bo jesień tuż, tuż, a ja przecież uwielbiam
 beretki :)
 
 

Pozdrawiam

17 komentarzy:

  1. Jest rozkoszny!Bardzo Ci w nim pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie się w nim prezentujesz!

    OdpowiedzUsuń
  3. Możesz spokojnie robić kolejne.. ten wyszedł świetnie :) a te fotki czarno-białe są piękne :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. tak te czarno białe są piękne... chociaż ty na wszystkich pięknie wyglądasz w beretce :)
    Ja nie lubię i w zasadzie nie noszę żadnych nakryć głowy... chyba, że jest ponad -20 to niekiedy nakładam czapkę filcowaną ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny berecik :)
    Pozdrawiam A.Gałązka

    OdpowiedzUsuń
  6. Berecik piękny! A Ty wyglądasz w nim super :)
    Mogłabyś zamieścić wzór? Też bym sobie berecik zrobiła :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, że berecik robiłam z książki "Szydełkowe cuda" Tess Dawson- w niej nie ma typowych schematów szydełkowych, tylko opis krok po kroku, tak łopatologicznie. Jeśli chcesz, mogę Ci przesłać scan na maila.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Świetny beret i w dodatku w moim ulubionym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale mi się podoba!!!
    nigdy nie chodziłam w beretkach....może czas zacząć ? aż mnie kusi jak zerkam na Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny! Ja też wolę beret od czapki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Beretka jest super. Kotek to świetny wybór :) milutka jest. Turkus ..... kocham ten kolor. Pasuje ci świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam na moją JESIENNĄ WYMIANKĘ:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana no ściskam Cię, że hej!!! :D
    Pięknie Ci w tej beretce :o). Sama kiedyś też nosiłam beret :). Pierwszy pamiętam z zuchów a następny już babciny z multikolorowej włóczki z ogromnym pomponem na czubku... To były czasy.... Teraz sobie myślę, że ten multikolor był po prostu wynikiem niedostatku i babunia po prostu zużyła wszystkie włóczki jakie miała :). Nitką wiodącą była pomarańczowa, do dziś pamiętam tę tęczę i patrząc na Twoje zdjęcia zrobiło mi się żal, że gdzieś przepadła...
    To były czasy, ech...

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładny i do twarzy Ci w nim :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładny i do twarzy Ci w nim :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo przyjemna "beretka" :)

    OdpowiedzUsuń
  16. baaardzo twarzowy i świetnie wygląda na Twojej głowie :)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde słowo, które tutaj pozostawiasz...