piątek, 19 kwietnia 2013

Niezwykłe połączenie...

czyli "słodkie życzenia" 2 w jednym :)



To nic innego, jak zapowiedziany wcześniej czekoladownik, zrobiony z okazji urodzin mojego Taty.
Mistrzynią czekoladników jest Ewa i to u niej zainspirowałam się do zrobienia takiej słodkiej urodzinowej niespodzianki :)



Nawet nie było to takie skomplikowane, jak początkowo mi się wydawało...
zwłaszcza, gdy do wykańczania brzegów użyłam papierowej taśmy z Artimeno ( tu pochwalę się, że wygrałam ostatnio bon na zakupy do tego sklepu!!!)



A do zrobienia tego "słodziaka" użyłam papierów, które przyleciały do mnie od Kasi, jeszcze w ramach naszej prywatnej wymianki - świetne prawda?
Moim zdaniem doskonale nadają się na męskie kartki...

A to wnętrze czekoladownika, z miejscem na życzenia:



Początkowo miałam zamiar zrobić ten słodki upominek w bardzo surowej formie... ale wydał mi się jakiś ponury.
Dodałam więc trochę koloru... i wiosennego nastroju :)
Tak podoba mi się bardziej!



W następnym odcinku zapowiadane wcześniej makramki.
Właśnie otrzymałam informację, że dotarły do Właścicielki, więc mogę je zaprezentować.
Zatem zapraszam...

Pozdrawiam z deszczowego dziś Śląska :)

środa, 17 kwietnia 2013

Filcowa metamorfoza

I mnie zachciało się spróbować filcowania... oto efekty:



W ręce mi wpadł stary kapelusz mojego Męża, taki jeszcze z kawalerskich czasów :)
O dziwo Mężowi jest już za mały, ale przecież szkoda wyrzucić... mi się podoba!
Do niedawna nosiłam go przepasany wstążką, albo przypinałam do niego filcową broszkę, różne były kombinacje.
Problem w tym, że zawsze tworzyłam kapeluszowe "ubranko" na ostatnia minutę, przed wyjściem!
Teraz kapelusz ma ozdobnik na stałe :)



Wyszło tak.
Nie najgorzej chyba?

Spodobało mi się dłubanie igiełką, pora pomyśleć o lepszym gatunkowo filcu...



A tak  wygląda na mojej głowie:



Kapelusz filcowałam gdy jeszcze zimno było, w nadziei, że gdy go skończę, na dworze zrobi się ciepło- tak na przekór!
Jak widać udało się!



Kapelusz poczeka spokojnie do jesieni, aż będzie okazja się w nim zaprezentować
Choć moja córka  patrząc na niego ze zgrozą, zapytała: "gdzie ja zamierzam w nim chodzić?"
...ale co się będę przejmować, według niej i tak ubieram się "obciachowo" :)

A teraz uciekam, bo tradycyjnie już czekają na mnie papierki.

Pozdrawiam :)

sobota, 13 kwietnia 2013

Hurtem...

dziś wrzucam ślubne karteczki:
 
 

Na szybko i bez zbędnych komentarzy...
 
 


Po całym dniu "walki" z naszym komputerem udało się odzyskać połączenie z internetem...

 
 


Powiem Wam, że kiedy widzę Męża rozgrzebującego komputer to mi skóra cierpnie... i tym  razem nie obyło się bez komplikacji i jeszcze nie wszystko jest tak jak powinno, ale łączność jest, więc korzystam, bo nie wiadomo na jak długo.
Mąż wciąż ma zapędy do grzebania i udoskonalania staruszka, strach się bać!!!

 
 


A na koniec taki "mały" stosik zaproszeń ślubnych:



proste i skromne... ale było troszkę bigowania i dziurkowania brzegów :)
Na  szczęście drukarka dała radę,  a to już duży plus, bo lubi mieć  swoje humorki...

Tymczasem zmykam robić czekoladownik, dla Tatusia na urodziny, muszę zdążyć na jutro!

Pozdrawiam :)

środa, 10 kwietnia 2013

Z odrobiną złota...

proste i skromne zaproszenia komunijne:



Wykonane z kombinacji papierów wizytówkowych.
 Podobne trochę do tych zeszłorocznych ale na życzenie Zamawiającej ze złotym akcentem:



A stemple wiadomo... z Lemonade odbite tuszem pigmentowym w kolorze starego złota.
Do tego papierowa, biała "koronka" i maszynowe przeszycia.



Tylko z tych złotych kropeczek nie do końca jestem zadowolona... zamawiając produkt byłam święcie przekonana (sądząc po nazwie i opisie), że to będą złote perełki w płynie, dostałam złoty brokat :(
Nie miałam już czasu raz jeszcze robić zakupy, więc kropeczki są brokatowe- jakoś mnie nie przekonują...



A w środku, też postawiłam na prostotę:



Zamawiająca zadowolona, więc i ja się cieszę :)

A obecnie jestem w "siódmym niebie", bo dostałam makramowe zamówienie, więc plotę!!!
Uwielbiam to :)

Co nie znaczy, że z papierkami koniec... kolejna porcja karteczek czeka na prezentację.

Pozdrawiam :)