A jeden anioł, taki w ludzkiej postaci, ma na imię Janeczka :)
Kto z Was zna Janeczkę wie, że jest to kobieta o wielkim sercu !
Piszę o tym, nie bez powodu, bo po raz kolejny doświadczyłam Janeczkowej życzliwości...
Ten wspaniały anioł, którego możecie podziwiać na zdjęciu powyżej, to właśnie prezent od Janeczki z okazji Pierwszej Komunii Świętej naszej Tosi.
Kochana jeszcze raz z całego serca, w imieniu mojej córki, dziękuję!

A to już "dzieła" rąk własnych :))))
Dwa anioły uszyte z myślą o komunijnych pamiątkach.

Ten z burzą ciemnobrązowych włosów, spiętych w dwa kucyki, był prezentem dla naszej Tosi- nawet jest do niej nieco podobny :)))))
Szykownie ubrany, w haftowaną sukienkę i wykończone tasiemką spodenki.
A na nóżkach ma filcowe pantofelki.
W dłoniach trzyma bukiecik żółtych różyczek.

Drugi aniołek, w sukience z cieniutkiej żorżety, ma bardziej subtelną fryzurkę. Włoski jego, to sznurek wykonany na szydełku z muliny, upięte są w dwa zgrabne koczki ozdobione perełkami i różyczkami.
A na nóżkach zgrabne "baletki" z satynowej wstążki.
I bukiecik herbacianych różyczek w dłoniach.
Ten anioł podarowany został Zosi, córeczce kuzynki mojego męża, na pamiątkę uroczystego dnia Pierwszej Komunii Świętej.

Zawsze szyjąc tildowe dekoracje mam problem z wykańczaniem ich twarzy. Tym razem oczy aniołków namalowałam ciemnobrązową patyną (fajnie się rozeszła po płótnie, tak, że oczy wyglądają jakby w oprawie rzęs), policzki i usta namalowałam dziecięcymi farbami do malowania twarzy.

Tym postem chyba kończę tegoroczny cykl komunijny :))))
W naszej rodzinie następne takie wydarzenie dopiero za cztery lata... uff, zdążę do tego czasu ochłonąć :)
A twórczo trochę się dzieje, zapisałam się na dwie wymianki i muszę na czas przygotować paczuszki... więc wkrótce będzie nieco nowości :)
Pozdrawiam!
Och rzeczywiście "Anioły są wśród nas". I jeszcze "Aniołów nigdy za wiele".
OdpowiedzUsuńPrace Janeczki są cudowne.Ale te Twoje są fantastyczne.Będą wspaniałą pamiątką.
Pozdrawiam serdecznie
Anioły odświętnie ubrane, z wypiekami na buźkach...śliczne.
OdpowiedzUsuńAnioł od Janeczki równie piękny!
Miłego weekendu.
Piękne anioły...wszystkie!
OdpowiedzUsuńWspaniałe anioły, będą wdzięczną pamiątką na lata. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWszystkie anioły prześliczne! Bardzo sympatyczny prezent komunijny :)
OdpowiedzUsuńAnioły są wspaniałe. Jestem zachwycona!
OdpowiedzUsuńNie mam wątpliwości, że anioły są wśród nas.Trzeba tylko umieć je dostrzec. Prezent od Janeczki - piękna niespodzianka ! Twoje tildowe anielice super udane ! Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńOj tak, Janeczka to anioł! I te jej anioły sa piękne, ale Twoim nic nie brakuje! wesołe, kolorowe, kazdy ma swój charakter -świetne!
OdpowiedzUsuńPiękne są te Twoje anioły. Pomysł z namalowaniem buzi świetny. Wiesz ja też mam zawsze problem z twarzą. Wyszywałam buzię i nie byłam zadowolona. Prezent od Janeczki super.
OdpowiedzUsuńJakież cudneeeee!!!!!!! Widzę kolejny talent się ujawnił super:)
OdpowiedzUsuńŚliczne te anioły. Ja niestety nie mam takich zdolności.
OdpowiedzUsuńEwa
Prześliczne Anioły:))
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny oraz miłe słowo na blogu. Ciepło na sercu.
Ślę uściski -Peninia*
znam anioły Janeczki, bo jeden mieszka u nas :) Piękny "okaz" do Was przyleciał :)
OdpowiedzUsuńA i Twoje aniołki cudne!
I ja znam anioły Janeczki. I u mnie jeden mieszka.
OdpowiedzUsuńA twoje sa super.
cudne te twoje anioły
OdpowiedzUsuń