bo to chyba ostatnie w tym roku, moje prace, związane z uroczystością Pierwszej Komunii Świętej.
Kartka dla dziewczynki:

"pożeniłam" papiery z UHK Gallery i Lemonade.

Kielich i hostia ze Scrapińca ... poszalałam z nagrzewnicą !
Kielich ma złoty embossing, hostię pomalowałam białą akrylówką i pokryłam pudrem holograficznym.

A tę "serwetkę" pod kielichem wyczarowałam sobie dziurkaczem narożnym według wytycznych tego kursu... szkoda, że mam tylko dwa takie duże, narożne dziurkacze, bo to naprawdę fajne!

Napis zamknęłam w tekturowej ramce, również ze Scrapińca.
I w tym przypadku użyłam białej farby i pudru holograficznego.
Do tego kilka białych, delikatnych kwiatków i karteczka gotowa!

Wreszcie mogłam wypróbować moją nową maszynę na "prawdziwym" materiale, bo dotąd tylko papier szyłam :)

A anioł, jak na komunijnego przystało, cały w bieli. Sukienkę ma uszytą z pokrytej haftem bawełny, ozdobioną koronką.
Buty i włosy zrobiłam z wełny do filcowania.

A w domu kwarantanna trwa... ospa opuściła Kostka, wysypała się na Tosi i to w ilości przeogromnej!!!
Trwa walka z czasem...
21 maja egzamin trzecioklasisty!
1 czerwca wyjazd na zieloną szkołę!
Wesoło nie jest, smarujemy i czekamy... tylko jak wytrzymać to marudzenie?
Pozdrawiam :)