sobota, 27 kwietnia 2013

Ścinkowo i warstwowo...


czyli znów papierowo będzie :)

A wszystko przez to, że moja praca wygrała jakiś czas temu (nie wiem czemu chwalę się dopiero teraz)
w "wyzwaniu ze stemplem"
 na blogu Scrap Ścinki.
Oprócz tego  wyróżnienia


i bonu na zakupy w sklepie Artimeno 
(oczywiście już go zrealizowałam, a oprócz wygranej sumy, zostawiłam tam nieco więcej moich "zaskórniaków"- polecam, świetny asortyment!)


zostałam poproszona o zrobienie pracy, jako Gościnna Projektantka na aktualne wyzwanie... praca według tego, świetnego zresztą, kursu Ewy



Zrobiłam kartkę z okazji I Komunii Świętej. 
A ponieważ jedną z zasad wyzwania było nie używanie papierów scrapowych,  wykonałam ją z białego i złotego papieru wizytówkowego.


Najważniejszym elementem wyzwania było wykorzystanie w pracy "przeplatanki".
W swym kursie, Ewa pokazuje jak zrobić przeplatankę ze ścinków papierowych...
ale jakich ścinków jest najwięcej w mojej "pracowni"???
Wiadomo, SZNURKOWYCH!!!
Stąd mój pomysł na wykorzystanie do przeplatanki resztek satynowego sznurka (o tym co z niego naplotłam  już wkrótce)


Sznurki wkleiłam w otwór wycięty wykrojnikiem, od spodu podkleiłam tiulem i złotym papierem.
A między sznureczkami... maleńkie perłowe serduszka.
Nie wiem czemu, ale  ta przeplatanka skojarzyła mi się z drzwiczkami konfesjonału... 
a wiadomo, że I Komunię poprzedza jeszcze jeden ważny i również pierwszy sakrament- Pokuty i Pojednania.
Stąd, te białe, serduszka w krateczkach- jako symbol czystych dziecięcych serc :)



"Okienko", choć i tak wydaje mi się być ozdobą same w sobie, dodatkowo przyozdobiłam embosowanymi na złoto różyczkami i motywami eucharystycznymi.
I jeszcze się pochwalę... zwróćcie uwagę na przeszycia, poszalałam z moją nową maszyną (mój Mąż kochany mi takie cudo sprezentował) i tak oto na karteczce pojawiły się te urocze listeczki :)
Jeszcze raz zapraszam na bloga Scrap Ścinki, by podziwiać prace pozostałych  GP.
A może skusicie się na wzięcie udziału w wyzwaniu...warto!



Idąc "za ciosem" zmajstrowałam jeszcze jedną karteczkę, ślubną tym razem.
Kartka robiona zgodnie z wytycznymi  "#8 wyzwania na blogu Craft Szafy"


Oto ona:



Jest w subtelnych kolorach (1. stonowane jasne kolory), róż połączony z szarością- fajne zestawienie !
Z uroczym motywem gołąbków, wyszperanym gdzieś w sieci.



W zamierzeniu kartka miała być warstwowa (2), nie wiem, czy dobrze to widać na zdjęciach...



Warstwowe są na pewno różyczki.
Ozdobione tiulem z odzysku (3)... namiętnie tnę moją ślubną halkę, jeszcze mi jej trochę zostało :)



I tu wykorzystałam swój nowy nabytek, tym razem powstały serduszkowe obszycia.



A wiecie co dziś robiłam?
Oprócz wycieczki rowerowej z dzieciakami, porządków w ogródku i prasowania... zajęłam się decoupage'em, oj nie pamiętam kiedy ostatnio ozdabiałam coś tą techniką.
Dzieje się!

Pozdrawiam :)


środa, 24 kwietnia 2013

Długo oczekiwane...

sznureczki :)

Cały komplecik!
A w nim:



kolczyki,



bransoletka

 


i naszyjnik

 


Dużo plecenia,  a tym samym wiele radości :)
Choć nie obyło się bez kłopotów... uparte kuleczki koralu nie chciały się nawlec na sznurek.
Musiałam każdą rozwiercać,  a otworki nawilżyć olejem, by sznurek gładko przeszedł.
Jednak dla takiego efektu warto się było pomęczyć.



Na życzenie Zamawiającej komplecik miał być podobny do tego wcześniej już robionego...
nie byłabym sobą gdybym go nieco nie zmodyfikowała.
Na szczęście te zmiany zostały dobrze przyjęte :)
A Klientka na tyle zadowolona z biżuterii, że poprosiła o kolejną, z czego bardzo się cieszę!



Dziś skończyłam ostatni "zadany" papierowy projekt ,  pozostało mi wymyślić prezenty dla Siostrzenicy i Szwagra, na ich zbliżające się urodziny.
Pewnie coś makramowego dla Kobietki... ale co dla Faceta???

Pozdrawiam :)

piątek, 19 kwietnia 2013

Niezwykłe połączenie...

czyli "słodkie życzenia" 2 w jednym :)



To nic innego, jak zapowiedziany wcześniej czekoladownik, zrobiony z okazji urodzin mojego Taty.
Mistrzynią czekoladników jest Ewa i to u niej zainspirowałam się do zrobienia takiej słodkiej urodzinowej niespodzianki :)



Nawet nie było to takie skomplikowane, jak początkowo mi się wydawało...
zwłaszcza, gdy do wykańczania brzegów użyłam papierowej taśmy z Artimeno ( tu pochwalę się, że wygrałam ostatnio bon na zakupy do tego sklepu!!!)



A do zrobienia tego "słodziaka" użyłam papierów, które przyleciały do mnie od Kasi, jeszcze w ramach naszej prywatnej wymianki - świetne prawda?
Moim zdaniem doskonale nadają się na męskie kartki...

A to wnętrze czekoladownika, z miejscem na życzenia:



Początkowo miałam zamiar zrobić ten słodki upominek w bardzo surowej formie... ale wydał mi się jakiś ponury.
Dodałam więc trochę koloru... i wiosennego nastroju :)
Tak podoba mi się bardziej!



W następnym odcinku zapowiadane wcześniej makramki.
Właśnie otrzymałam informację, że dotarły do Właścicielki, więc mogę je zaprezentować.
Zatem zapraszam...

Pozdrawiam z deszczowego dziś Śląska :)

środa, 17 kwietnia 2013

Filcowa metamorfoza

I mnie zachciało się spróbować filcowania... oto efekty:



W ręce mi wpadł stary kapelusz mojego Męża, taki jeszcze z kawalerskich czasów :)
O dziwo Mężowi jest już za mały, ale przecież szkoda wyrzucić... mi się podoba!
Do niedawna nosiłam go przepasany wstążką, albo przypinałam do niego filcową broszkę, różne były kombinacje.
Problem w tym, że zawsze tworzyłam kapeluszowe "ubranko" na ostatnia minutę, przed wyjściem!
Teraz kapelusz ma ozdobnik na stałe :)



Wyszło tak.
Nie najgorzej chyba?

Spodobało mi się dłubanie igiełką, pora pomyśleć o lepszym gatunkowo filcu...



A tak  wygląda na mojej głowie:



Kapelusz filcowałam gdy jeszcze zimno było, w nadziei, że gdy go skończę, na dworze zrobi się ciepło- tak na przekór!
Jak widać udało się!



Kapelusz poczeka spokojnie do jesieni, aż będzie okazja się w nim zaprezentować
Choć moja córka  patrząc na niego ze zgrozą, zapytała: "gdzie ja zamierzam w nim chodzić?"
...ale co się będę przejmować, według niej i tak ubieram się "obciachowo" :)

A teraz uciekam, bo tradycyjnie już czekają na mnie papierki.

Pozdrawiam :)