Czyli prywatna wymianka z Modrak
Dostałam od Niej takie wspaniałości:
wymarzone kolczyki gronka, w czerwieni.
Są cudne!
I totalna niespodziewajka... filcowa broszka :)
Oprócz tego w kopercie znalazłam słodkości,herbatki i kawkę.
A to "pofrunęło" do Modrak:
Po publikacji tej bransoletki Magda zapytała, czy może ją dostać i zaproponowała wymiankę... oczywiście zgodziłam się!
Poprosiła mnie jeszcze o zrobienie do kompletu niewielkich, pasujących kolczyków.
Tu miałam problem, bo wyczerpałam już zapasy szkła weneckiego w miodowym kolorze.
Kupiłam więc w Empiku drobne koraliki i ... znowu problem, oczywiście otworki w koralikach okazały się zbyt małe, by przewlec przez nie sznurek.
Jednak nie poddałam się, zrobiłam stelaże z drutu pamięciowego, nawlekłam na nie koraliki i oplotłam białym sznurkiem.
W środku każdego kolczyka zawiązałam węzłami płaskimi "mini słupki", by mimo wszystko kolczyki pasowały do bransoletki :)
W paczuszce, która poleciała do Modrak było jeszcze trochę serwetek i małe "co nieco", ale oczywiście nie zrobiłam fotek.
Jeszcze raz Magdo bardzo Ci dziękuję, za wspaniałe prezenty :))))
Do zobaczenia i poczytania... wpadnę tu jeszcze wieczorową porą z niebiańsko-kawową pracą
Pozdrawiam :)