czyli pudełko i troszkę papierków :)
Pudełko w fiolecie, by pasowało kolorystycznie do "osiemnastkowego" kompletu.
Pomalowane akrylówką, ozdobione koronką, tasiemką i kwiatkiem.
Wieczko z okienkiem, tradycyjnie już z obrazkiem z AMUN-u
otoczonym wianuszkiem papierowych kwiatków...z wszechobecnym sznurkiem :)
A w komplecie z pudełkiem mała kartka-karnecik powstała, z życzeniami urodzinowymi.
W środku miejsce na życzenia i zakładka na pieniążki, z okolicznościowym stempelkiem.
Bukiet kwiatów z tyłu kartki,
a na przodzie efekt 3D...wielowarstowy kwiatek z guzikiem, sznurek i motylki :)
Kartka skromna taka, choć w sumie, nawet jestem z niej zadowolona...
A teraz biegiem, do moich sznurków wracam, bo muszę nadrobić kilka zaległości...
Pozdrawiam wieczorową porą :)
Scrapbooking i makrama, dwa słowa klucze określające kramik pełen moich pasji i zainteresowań
środa, 20 października 2010
poniedziałek, 18 października 2010
Marmur...
w fiolecie.
Na okrągło plotę...
i taki lawendowy komplet uplotłam :)
Z marmurem barwionym na fiolet.
Kolczyki duuuże, na bazie z drutu pamięciowego, z węzełkiem moim ulubionym
i wisior, też okrąglutki i z węzełkiem :)
Komplet prezentem urodzinowym był, na rocznicę nie byle jaką, bo osiemnastą!
Taki drobiazg, by się przyjemniej w dorosłość wchodziło :)
A w kolejnym odcinku "serialu" pokażę, w co komplecik zapakowałam.
Obiecuję kolejną porcję fioletu (chyba się uzależniam) i moje próby mocowania się z papierem...zapraszam już wkrótce :)
Tymczasem pozdrawiam serdecznie i za odwiedzinki dziękuję!!!
Buźka!
Na okrągło plotę...
i taki lawendowy komplet uplotłam :)
Z marmurem barwionym na fiolet.
Kolczyki duuuże, na bazie z drutu pamięciowego, z węzełkiem moim ulubionym
i wisior, też okrąglutki i z węzełkiem :)
Komplet prezentem urodzinowym był, na rocznicę nie byle jaką, bo osiemnastą!
Taki drobiazg, by się przyjemniej w dorosłość wchodziło :)
A w kolejnym odcinku "serialu" pokażę, w co komplecik zapakowałam.
Obiecuję kolejną porcję fioletu (chyba się uzależniam) i moje próby mocowania się z papierem...zapraszam już wkrótce :)
Tymczasem pozdrawiam serdecznie i za odwiedzinki dziękuję!!!
Buźka!
piątek, 15 października 2010
Kokos...
w sznurku!
Bransoletka :)
Pierścienie "drewna" kokosowego oplecione sznurkiem bawełnianym.
Nowy węzeł ćwiczyłam... i taką bransoletkę zrobiłam :)
Sznurek, według notki producenta, ma kolor grafitowy(???)...na moje oko niewiele się od czarnego różni.
A węzełki ćwiczę wytrwale, bo... innych uczyć będę!!! (jeśli się w ogóle Ktoś zainteresowany makramą znajdzie).
Zostałam zaproszona do poprowadzenia warsztatów makramy w katowickim Koralium
Zapraszam więc serdecznie, szczegóły tutaj :)
Stresa mam ogromnego...
A i tak myślę sobie, że dawno nie rozdawałam żadnych cukiereczków, chyba czas to zmienić.
Tylko...co chciałybyście (chcielibyście???) dostać?
Czekam na Wasze sugestie :)
Pozdrawiam piątkowo i miłego weekendu życzę!
Bransoletka :)
Pierścienie "drewna" kokosowego oplecione sznurkiem bawełnianym.
Nowy węzeł ćwiczyłam... i taką bransoletkę zrobiłam :)
Sznurek, według notki producenta, ma kolor grafitowy(???)...na moje oko niewiele się od czarnego różni.
A węzełki ćwiczę wytrwale, bo... innych uczyć będę!!! (jeśli się w ogóle Ktoś zainteresowany makramą znajdzie).
Zostałam zaproszona do poprowadzenia warsztatów makramy w katowickim Koralium
Zapraszam więc serdecznie, szczegóły tutaj :)
Stresa mam ogromnego...
A i tak myślę sobie, że dawno nie rozdawałam żadnych cukiereczków, chyba czas to zmienić.
Tylko...co chciałybyście (chcielibyście???) dostać?
Czekam na Wasze sugestie :)
Pozdrawiam piątkowo i miłego weekendu życzę!
czwartek, 14 października 2010
Wciąż poszukuję...
nowych zastosowań dla mojej makramy.
Tym razem spróbowałam "ubrać" w sznurki butelkę, zwykłą taką po oleju.
A oto efekty mojego zamotania:
To pierwsza taka, eksperymentalna :)
Stąd troszkę nierówne te węzełki mi wyszły, a i wzór nie w pełni mnie zadowala...ale nie ma co narzekać, gdy robi się wszystko bez projektu!
Butelkę oplotłam grubym (2 mm) sznurkiem bawełnianym, a nakrętkę tak delikatnie "zdecupażowałam", żeby bardziej elegancko się prezentowała.
Inspiracją do pracy z butelką były prześliczne,szydełkowo ubrane butelki Babci Damurek, które wprost uwielbiam!!!
A ponieważ szydełko, to nie jest moje ulubione narzędzie pracy twórczej, moja butelka jest makramowa...
Ciekawa jestem, czy Wam się spodoba mój nowy, makramowy eksperyment???
Serdeczności dla wszystkich odwiedzających...a i jeszcze, znów bym zapomniała...
Dostałam niedawno od Ani i Asjah takie blogowe wyróżnienie.
Dziękuję Wam Kochane!!!
Pozwolicie, że wyłamię się z zasad, jakimi obwarowane jest przyznanie tego wyróżnienia i nie wytypuję tych 12 blogów, bo mam tak wiele ulubionych miejsc, że nie wiem, które wybrać. Każdego, kto ma ochotę się poczęstować, zapraszam :)
A ja zmykam, bo moje Chorowitki, mają kolejną, ciężką noc... i znów któreś się zakaszlało...ech, jesień i to ciągłe chorowanie :(
Buźka dla Was!
Tym razem spróbowałam "ubrać" w sznurki butelkę, zwykłą taką po oleju.
A oto efekty mojego zamotania:
To pierwsza taka, eksperymentalna :)
Stąd troszkę nierówne te węzełki mi wyszły, a i wzór nie w pełni mnie zadowala...ale nie ma co narzekać, gdy robi się wszystko bez projektu!
Butelkę oplotłam grubym (2 mm) sznurkiem bawełnianym, a nakrętkę tak delikatnie "zdecupażowałam", żeby bardziej elegancko się prezentowała.
Inspiracją do pracy z butelką były prześliczne,szydełkowo ubrane butelki Babci Damurek, które wprost uwielbiam!!!
A ponieważ szydełko, to nie jest moje ulubione narzędzie pracy twórczej, moja butelka jest makramowa...
Ciekawa jestem, czy Wam się spodoba mój nowy, makramowy eksperyment???
Serdeczności dla wszystkich odwiedzających...a i jeszcze, znów bym zapomniała...
Dostałam niedawno od Ani i Asjah takie blogowe wyróżnienie.
Dziękuję Wam Kochane!!!
Pozwolicie, że wyłamię się z zasad, jakimi obwarowane jest przyznanie tego wyróżnienia i nie wytypuję tych 12 blogów, bo mam tak wiele ulubionych miejsc, że nie wiem, które wybrać. Każdego, kto ma ochotę się poczęstować, zapraszam :)
A ja zmykam, bo moje Chorowitki, mają kolejną, ciężką noc... i znów któreś się zakaszlało...ech, jesień i to ciągłe chorowanie :(
Buźka dla Was!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















