sobota, 9 lutego 2013

Nadal w temacie...

pudełek!

Zapowiadałam już, że siedzę w "decu" po uszy.
Oto kolejna skrzynka:




Herbaciane róże "na okrągło" :)
Zamówione jako prezent dla Starszej Pani.


Pod serwetką spękania  zrobione preparatem jednoskładnikowym, jakoś tym razem nie wyszły zbyt okazale.
Brzegi pokrywki potraktowane patyną.



A u dołu "koronka" z pasty strukturalnej, również spatynowana:



Taka forma też nieźle spełnia funkcję usztywnienia giętkiej sklejki.



I jeszcze taki drobiazg!
"Telefony, telefony... gdzie zdzwonić mam?"



W takim pudełeczku poleciała do Mebeliny wygrana w moim karnawałowym candy :)



Tyle na dziś, kolejna porcja pudełek następnym razem.
W międzyczasie powstało kilka kolejnych  makramek, ale rozeszły się jak ciepłe bułeczki bez sesji fotograficznej :)
A obecnie dla urozmaicenia "tonę" w papierkach, w dodatku w towarzystwie... pająka!!!
Co z tego wyniknie???

Pozdrawiam :)

6 komentarzy:

  1. genialne, a pasta wyszła przepieknie!! a drugie super kolorowe i moje:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne te pudełka... każde inne, ale każde fajne

    OdpowiedzUsuń
  3. Pudełka są oba piękne.Ale to z telefonami bardziej mnie zauroczyło.
    Chociaż z racji wieku, chyba powinno to pierwsze:))))))
    Bardzo serdecznie dziękujemy z wnuczką za życzenia i posyłamy moc serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  4. To różane pudełeczko jest fantastyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skrzyneczek i pudełeczek nigdy dość:)Piękne są:)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde słowo, które tutaj pozostawiasz...