środa, 17 października 2012

Rozświetlamy jesień!

Jesienne wieczory są coraz dłuższe,  a szarość za oknem potrafi być przygnębiająca.
Jest jednak prosty sposób by nie dać się jesiennym smutkom...

"Fiat Lux"
"Niech stanie się światło"



Do zabawy ze światłem zapraszają Craftypantki,  a Zespół  Kwiatu Dolnośląskiego zachęca do stworzenia

LAMPIONU


Łącząc te dwa wyzwania postanowiłam zrobić świecznik.
Szklany pojemnik (po wypalonej już świecy) okleiłam papierem ryżowym z motywem słoneczników, a żeby był bardziej wyrazisty krawędzie potraktowałam brokatem.
Mój świecznik ma również podkładkę!
Ambitnie postanowiłam nauczyć się szydełkować i dziergam  jakieś małe formy...  jedna z nich miała taki fajny kształt słonecznika, to przykleiłam ją do dna lampionu, stanowi świetną ochronę przed nagrzaniem... i nawet nieźle wygląda :)

 Świecznik "powędrował" do moich Rodziców i niestety nie mam zdjęć efektu wieczornego... ale zapewniam, robi się nastrojowo, gdy płonie w nim świeczka!



Przy okazji pokażę jeszcze małą "powtórkę".
Powstało kolejne korytko na chlebek.
To pierwsze ma już nową Właścicielkę, a teraz wersja mini robiona na zamówienie:



Wiele się nie różnią. Motyw ten sam, napisy z pasty strukturalnej... i tylko wypalane motywy nieco inne.
Nic nowego!

Pozdrawiam :)

9 komentarzy:

  1. I świecznik i chlebaczek bardzo nastrojowe.
    Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny świecznik. Bardzo mi się podoba. Na pewno super wygląda gdy pali się w nim świeczka. Korytko na chleb fajne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny świecznik. Już któryś raz czytam o papierze ryżowym i coraz bardziej mnie ciekawi. trzeba chyba wybadać temat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudny ten lampion moich ulubionych kolorach! Korytko też boskie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo tak lampioniki na jesienne wieczory to jest to co misie lubią.
    A korytko na chlebek ... świetny pomysł. Pomyślę o nim.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne prace, a wypalanki - super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lampion bardzo klimatyczny, musi dawać anielskie światło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba zdejmę bluzę, ten lampion naprawdę rozgrzewa:):):)
    a korytko też jest obłędne... (fajna nazwa - korytko)
    :):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lampion jest śliczny. Powód dla którego nie oczekuje z utęsknieniem jesieni i zimy, to głównie te długie wieczory.A lampion z takimi radosnymi motywami na pewno poprawia nastrój:))))
    Korytko na pieczywo jest super.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde słowo, które tutaj pozostawiasz...