wtorek, 5 października 2010

Bania!!!

Koszmar mojego dzieciństwa!
Rosło ich na polu od groma, a moja Babcia uwielbiała w sezonie jesiennym gotować nam dyniowe "przysmaki".
Nigdy nie zapomnę, jak męczyłam się, by przez gardło przeszła mi zupa z dyni...dziwna była, gotowana na mleku i co najgorsze dla mnie, jako dziecka, pływały w niej starte na tarce kawałeczki dyni- nie cierpiałam wtedy żadnych zup z tartymi warzywami, po prostu stawały mi w gardle:(
Drugi babciny rarytas, to kompot z dyni, który jak dla mnie mało wspólnego miał z kompotem...gotowany z dodatkim octu i goździków, ostry jak...będąc dzieckiem niecierpiałam go przeokropnie.
Dzisiaj z nostalgią wspominam, jak babcia zapędzała mnie to kosztowania dyniowych pyszności...i pewnie teraz bardzo by mi one smakowały, tylko nie ma już Babci, która umiała je ugotować. Chyba muszę poszperać w starych, śląskich przepisach i odszukać babcine specjały.

A na razie, popularna "bania" czyli dynia, posłużyła mi jako motyw dekoracyjny kolejnego chustecznika.

 

Wczoraj była u nas śliczna słoneczna pogoda, więc poszalałam z aparatem i jesienną sesję zdjęciową zrobiłam.

 

A chustecznik wykonany w "decu" z delikatnymi przecierkami i cieniowaniami.
 

Nieskromnie powiem, że podoba mi się...jest taki cudnie jesienny...właśnie taka powinna być złota, polska jesień :)

A jak jesień to i jesienne wyzwanie zgłaszam mój dyniowy chustecznik do zabawy w Diabelskim Młynie

I jeszcze jedną jesienną niespodziankę wczoraj dostałam...ale o tym wkrótce, jak tylko znów będzie u nas słonecznie i uda mi się zrobić fajne zdjęcia tego cudeńka.

Pozdrawiam Was serdecznie, za odwiedzinki dziękuję i wszystkie ślady Waszej obecności :)
Buźka!

15 komentarzy:

  1. Moje dzieci też nie lubią dyni :(
    Ja lubię i chociaż raz w roku zupę dyniową sobie gotuję :)
    Chustecznik bardzo pięknie jesienny, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam krem z dyni, może dlatego, że w dzieciństwie nikt mnie tym nie katował. W ogóle odkrywam od kilkunastu lat różne nowe smaki i cieszę się, że dopiero teraz, bo mogę je w pełni docenić - tak jak smak surowego i gotowanego szpinaku! mniam....
    A chustecznik nastroił mnie tak jesiennie..., pięknie wyszedł! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Chustecznik jest przecudny. A szczerze powiedziawszy to nie mam zdania na temat jedzenia dyni, gdyż nigdy nie miałam zaszczytu jej spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. :) ja nawet nie wiem, jak smakuje zupa z dyni - nie umiem sobie wyobrazić, ale jeśli tak samo wybornie, jak Ty ozdobiłaś chustecznik, to hmm...to zjadłabym ją w ciemno :)

    śliczne kolorki i piękny wzór

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama mam w domu porozkładane dynie ozdobne i cieszę się z nich jak dziecko ;-)
    Chustecznik prezentuje się wspaniale !!!
    Zupy z dyni niestety nigdy nie jadłam, ale za to dynie w occie uwielbiam ;-)
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jadłam placki z dyni i z cukinii,ta sama rodzina,tak samo się robi.Dynia dla mnie jest mdła ,nie przepadam za nią,a chustecznik w pięknych kolorach złotej jesieni:c)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha ja jestem z tych, co katują rodzine ptrawami z dyni.. ale , że obaj chłopcy za dynią nie przepadają, to raczej ją przemycam w małych ilościach. A wszystkim polecam ciasto dyniowe - super łatwe i wcale nie czuć dyniowatości. Motyw na chusteczniku śliczny i pieknie wykonany, bardzo ładne te delikatne cieniowania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chustecznik to prawdziwe cudeńko :)
    Dynię marynowaną uwielbiam, dziś też gotowałam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. To Ty teraz takie cudne pudełka wyklejasz ??? Jesteś naprawdę wszechstronna ! Podziwiam...cudne są !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. niesamowite, ma się ten talent :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zupę z dyni uwielbiam ( zawsze dodać imbiru trochę :-)) ) a chustecznik wspaniały

    OdpowiedzUsuń
  12. a i zupę trzeba naturalnie zmiksować no i bez mleka :-))) ciut śmietany owszem - oj widzę , że trudne dzieciństwo miałaś :-))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Z dyni to tylko pestki jadam ;-), a chustecznik wspaniały, rzeczywiście idealny na te porę roku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde słowo, które tutaj pozostawiasz...