czwartek, 28 września 2017

Człowiek z liściem na głowie.

Dawno, dawno temu, zdarzyło mi się wypleść broszki w kształcie liści. 
Piękne, w jesiennych kolorach, błyszczące, bo z satynowych sznurówki plecione. 
Tym razem takim liściem ozdobiłam spinkę do włosów. 



Pierwszym etapem mojej pracy było oplecenie spinki magnetycznej sznurkiem.



Potem gotowy liść przykleiłam do podstawy klejem na gorąco... i gotowe!



Mała rzecz,  a cieszy 😊


Spinka ładna... ale fryzura mogła być lepsza 😜
no i zdjęcia robione telefonem...
 Szału nie ma ale po tak długiej przerwie wreszcie coś uplotłam, a to już sukces!

Buziaki

piątek, 30 czerwca 2017

"Okno mojej duszy"...

czyli kolejny temat w naszej zabawie w "Scrap for four"

Przygotowała go dla nas, wraz z zestawami Ewa.


Temat pracy: "okno mojej duszy". 
Forma pracy: dowolna. 
Papierów możecie użyć z jednej lub z drugiej strony. 
Obowiązkowo: okno, brokatowy papier (do wyboru: srebro, złoto lub oba), minimum 3 kwiatki i słomka.


Od razu przyznam się, że czasu na zrobienie pracy miałam malutko, 
więc i nie jest to jakaś wyszukana rzecz.
Zresztą publikuję ją też na szybcika, korzystając z tego, że Mała raczyła wyjść z tatą na spacer (ostatnio nic tylko mama i mama, więc wszelkie scrapowe sprawy załatwiam nocą!)
Ot, prosta kartka, której głównym motywem jest tytułowe okno właśnie.


Chciałam by kartka była romantyczna, lekka... jak ze snu.


To okno, nie jest zwyczajne...


przenosi do tajemniczej krainy MARZEŃ!


Tam jest bardzo kolorowo, pastelowo, spokojnie i... magicznie.
A może to okno do... NIEBA?




Robiąc tę kartkę udało mi się wywiązać z wszystkich wytycznych:
moje okno ma srebrzyste, brokatowe firanki, słomka "robi" za gzyms, a na parapecie, 
w ażurowej donicy wspaniała kompozycja kwiatowa!

Od siebie dodałam drewnianego ptaszka, kawałek koronki, kilka kwiatków i napis.
Kompozycji dopełniają embossowane serwetkowe stemple... zresztą pudrem potraktowałam też piórka, róże, ptaszka i gzyms.
Jak szaleć to szaleć ;)

A jak z tym zestawem zaszalały dziewczyny?
Ogromnie jestem ciekawa,
 zwłaszcza, że Jola już odkryła rąbka tajemnicy, zdradzając, że tworzy album...
A co u Ewy i Marty?
Zajrzyjcie do Nich koniecznie!

Zmykam tymczasem, bo Ulencja nadciąga :)

Pozdrawiam!




piątek, 12 maja 2017

Mega mobilizacja!

To, jak dawno tu nie zaglądałam, jest przerażające!
A to, jak dawno nie było tu nic makramowego, woła o pomstę do nieba!!!

Czas to naprawić... choć nie obiecuję, że to będzie jakiś spektakularny powrót.
Zaległych prac do pokazania mam całe mnóstwo.
Foldery ze zdjęciami pękają w szwach, tylko czasu wciąż za mało... bo nocami albo się tworzy albo publikuje... u mnie zdecydowanie wygrywa to pierwsze.

Ale dosyć narzekania, czas na SZNURKI !
Tylko nie obiecujcie sobie zbyt wiele... do pokazania mam tylko jeden skromniutki komplecik biżuterii, 
który uplotłam na urodziny Siostrzenicy (tej wiecie, najwierniejszej fanki moich makramek).
Dla niej musiałam się zmobilizować, by tradycji stało się zadość i prezent od nas był sznurkowy!

Oto i on:


Sznurek jubilerski i koraliki TOHO


ot i tyle!


Znany wzór... ale kolor sznurka mi się podoba taki "jeans"... nada się chyba do wielu wiosennych stylizacji?


A jak urodziny to i karteczka być musiała!


Z najnowszej kolekcji Lemoncraftu
Daydream rządzi!



Pozostając w tematyce rodzinnych urodzin, w kwietniu byliśmy na jeszcze jednej imprezie. 
18 urodzinach mojej kolejnej Siostrzenicy (starzeją nam się dziewczyny!)

Dla niej powstała torebka:

Inspirowana kursem na blogu UHK Gallery 


i zrobiona z papierów tej marki




I to tyle. 
Do następnej publikacji. 
Mogę Wam powiedzieć, że na pewno będą to kartki, w dodatku komunijne,
 bo ten temat przerabiam ostatnio co noc ;)

Pozdrawiam








piątek, 31 marca 2017

Różowo mi... czyli XLVI edycja Scrap for Four

Kończy się miesiąc marzec (szok, to już?), więc wpadam do mojego "Ma-kramiku" opublikować kolejny post w ramach naszej zabawy w Scrap for Four (dobrze, że bawię się wspólnie z dziewczynami, bo przynajmniej raz na miesiąc tu jeszcze zaglądam)

W XLVI naszej zabawy zestawy dla nas przygotowywała Marta:


Różowo prawda?

W tych słowach Marta zdefiniowała zadanie dla nas:

"Dawniej nie lubiłam koloru różowego. A Wy?
Teraz bardzo chętnie go używam i chciałabym, by w obecnej edycji było tak własnie cukierkowato :D
Ekipa Scrap for Four ma za zadanie zrobić patchwork ;) - z dowolnego kształtu kawałków na dowolnej bazie :)
Użyjcie przynajmniej:
5 papierów,
4 kwiatuszków,
3 wstążeczek,
2 wycinanek,
1 przydasia ." 

U mnie powstała mocno różowa karteczka na powitanie maluszka.


Patchwork potraktowałam bardzo dosłownie, bo obydwa koła, które powstały z różnych skrawków papieru, przeszyłam na maszynie.


A papiery zużyłam wszystkie ;)


Pozostałe wytyczne również  udało mi się wypełnić.


A dziewczyny, jak poradziły sobie z różowym patchworkiem?

Zapraszam do Marty, Joli i Ewy.

Pozdrawiam :)