GRZYBY
Rosną już???
Przyznam się bez bicia, że nie mam na temat grzybów zielonego pojęcia.
Nie znam, nie zbieram, śmiem nawet twierdzić, że idąc przez las potrafię się przez grzyba "przewrócić", a i tak go nie znajdę...
Ale mam w rodzinie osobę, która jesienią, każdy wypad do lasu zamienia w grzybobranie!
I potrafi o tym z pasją opowiadać!
Pisałam niedawno, że szukam pomysłu na urodzinowy prezent dla Szwagra... robiąc prezenty, lubię nawiązywać do zainteresowań, pasji lub upodobań obdarowywanych... postanowiłam więc nawiązać do tej grzybiarskiej pasji Szwagra i tak powstało to:

słoik na przechowywanie suszonych grzybów :)
Rosną już???
Przyznam się bez bicia, że nie mam na temat grzybów zielonego pojęcia.
Nie znam, nie zbieram, śmiem nawet twierdzić, że idąc przez las potrafię się przez grzyba "przewrócić", a i tak go nie znajdę...
Ale mam w rodzinie osobę, która jesienią, każdy wypad do lasu zamienia w grzybobranie!
I potrafi o tym z pasją opowiadać!
Pisałam niedawno, że szukam pomysłu na urodzinowy prezent dla Szwagra... robiąc prezenty, lubię nawiązywać do zainteresowań, pasji lub upodobań obdarowywanych... postanowiłam więc nawiązać do tej grzybiarskiej pasji Szwagra i tak powstało to:

słoik na przechowywanie suszonych grzybów :)

Szklany, dosyć duży pojemnik (kupiony w IKEA) pokryłam papierem ryżowym w kolorze kremowym, grzyby są wycięte z serwetki.

Nie mam pojęcia co to za grzyby... niby uczyłam się w liceum łaciny, ale nazw grzybów z pewnością nie!

Bardzo się starałam, by przyklejając łacińskie słowa, nie pomylić napisów... polskich nazw, mogę się tylko domyślać;

Nakrętkę, która była z szarego plastiku, też obkleiłam papierem ryżowym, a następnie pokryłam dosyć grubą warstwą brązowej patyny, gdy wyschła, zrobiłam lekkie przetarcia.
Zabierając się za zdobienie tego słoiczka, o - trzeba to przyznać, dosyć nietypowych kształtach, miałam obawy, czy uda mi się przykleić motywy na tych nierównościach.
Na szczęście nie było z tym większych problemów... za to lakierowanie tych "obłości" do przyjemnych nie należało!

Słoiczek ozdobiłam sznurkiem sizalowym z nanizanymi drewnianymi koralikami, a nawet pokusiłam się o zrobienie filcowej zawieszki.
Ot, taki filcowy grzybek- powstał dzięki foremce do wykrawania pierniczków :)

Myślę, że do takiego słoika zmieści się sporo suszonych grzybków !
Ale na grzybobranie chyba trzeba jednak trochę poczekać...
:)
Pozdrawiam








































