na tak wyjątkowe urodziny zmobilizowałam się do zrobienia kartki:
Pokazuję dopiero dziś, z tygodniowym opóźnieniem, bo trudny był dla nas ubiegły tydzień. W naszym domu, nieproszony przez nikogo, zamieszkał paskudny wirus grypy jelitowej i próbował się z nami "zaprzyjaźnić". Na szczęście chyba udało się wyprosić tego osobnika i powoli wracam do "żywych" ... ale ile zaległości mi narosło, bo były takie dni, że nie miałam nawet sił sznurka w rękach utrzymać :(
Wracając do kartki, taka niezbyt wyszukana. Moje ulubione papiery w groszki, tym razem połączenie brązu z kolorem pomarańczowym. Troszkę tiulu, sznurka, brązowej tasiemki, kwiatek i motylki i bardzo moim zdaniem na miejscu złote cyfry i wzorki...
A do kartki dołączyła taka deseczka pod kalendarz:
by Babcia mogła, wyrywając co dzień kartkę z kalendarza, odmierzać kolejny rok swego życia :)
Deseczka z motywem słoneczników. Spękania tradycyjnie już zrobione preparatem jednoskładnikowym... i moje nieudolne próby cieniowania.
Całość wylakierowana na matowo.
Dziś korzystam z niedzieli, wszak to dzień wolny od pracy i planuję nadrobić blogowe zaległości, bo przyznam, że dawno do Was nie zaglądałam.
A od jutra zabieram się ostro do plecenia, bo mam jeszcze kilka zobowiązań...
Miłego wieczoru życzę :)
Scrapbooking i makrama, dwa słowa klucze określające kramik pełen moich pasji i zainteresowań
niedziela, 4 grudnia 2011
niedziela, 27 listopada 2011
Czas przygotowania...
ADWENT
zapłonęła już na wieńcu adwentowym pierwsza świeczka...
a wieniec w tym roku prosty, recyklingowy...i w bieli!
Sama jestem zdziwiona tym pomysłem... ale tak mnie wzięło na biel :)
Pomalowałam więc nasz stary, bardzo już wysłużony, krążek z wikliny, farbą akrylową. Owinęłam fioletową wstążką. Świeczuszki też w wersji mini, ale można zawsze wymienić wkład... a ozdobiony darami natury i papierowymi kwiatkami.
A teraz pora na zaległości... i chwalipięctwo :
Taki piękny komin wygrałam w Candy u Asi
Zdjęcia ładniejsze tego cacka na blogu Asi
Zapraszam, piękne rzeczy Dziewczyna szyje!
A to zdjęcie cudnego, jesiennego kompletu jaki otrzymałam w ramach wymianki z Jomo
Oprócz tego kompleciku dostałam śliczny wisior i całą furę serwetek...było jeszcze "małe co nieco" ale się zjadło i wypiło:))))
A jak ktoś ciekawy co "poleciało" do Asi, to może zobaczyć tu
Bardzo Ci Asiu dziękuję za tak wspaniałą wymiankę i śliczne prezenty :)
A czas przygotowania to nie tylko dekoracje i sprzątanie... to przede wszystkim gotowość serca na przyjęcie mającego się narodzić Jezusa.
Adwent- na Roraty czas!
Na razie chęci są... tylko czy silnej woli wystarczy?
I jeszcze serdecznie dziękuję za wszystkie Wasze życzenia dla mojej Babci!
Pozdrawiam :)
zapłonęła już na wieńcu adwentowym pierwsza świeczka...
a wieniec w tym roku prosty, recyklingowy...i w bieli!
Sama jestem zdziwiona tym pomysłem... ale tak mnie wzięło na biel :)
Pomalowałam więc nasz stary, bardzo już wysłużony, krążek z wikliny, farbą akrylową. Owinęłam fioletową wstążką. Świeczuszki też w wersji mini, ale można zawsze wymienić wkład... a ozdobiony darami natury i papierowymi kwiatkami.
A teraz pora na zaległości... i chwalipięctwo :
Taki piękny komin wygrałam w Candy u Asi
Zdjęcia ładniejsze tego cacka na blogu Asi
Zapraszam, piękne rzeczy Dziewczyna szyje!
A to zdjęcie cudnego, jesiennego kompletu jaki otrzymałam w ramach wymianki z Jomo
Oprócz tego kompleciku dostałam śliczny wisior i całą furę serwetek...było jeszcze "małe co nieco" ale się zjadło i wypiło:))))
A jak ktoś ciekawy co "poleciało" do Asi, to może zobaczyć tu
Bardzo Ci Asiu dziękuję za tak wspaniałą wymiankę i śliczne prezenty :)
A czas przygotowania to nie tylko dekoracje i sprzątanie... to przede wszystkim gotowość serca na przyjęcie mającego się narodzić Jezusa.
Adwent- na Roraty czas!
Na razie chęci są... tylko czy silnej woli wystarczy?
I jeszcze serdecznie dziękuję za wszystkie Wasze życzenia dla mojej Babci!
Pozdrawiam :)
czwartek, 24 listopada 2011
Dzyń, dzyń i śląski śnieg :)
Do mojego worka z makramowymi ozdobami dorzuciłam kolejną formę:
Dzwonki, plecione w dwóch wersjach kolorystycznych, srebrnej...
i złotej:
Wykonane wzorem pajęczynowym, sznurek tym razem jakiś pleciony taki, bynajmniej nie bawełniany, strasznie cienki... kupiłam go w zeszłym sezonie i tak przeleżał rok cały. Postanowiłam go jakoś wykorzystać, ale przyznam, że z efektu nie do końca jestem zadowolona.
A to kolejne śnieżynki:
Tym razem tylko cztery, bo jednak kolor ecri zdecydowanie mi do nich nie pasował. No chyba, że się założy, że to taki "śląski" śnieg. Kto mieszka w naszym regionie ten wie, że tutaj nigdy nie jest on śnieżnobiały :)
Kombinacja sznurka z brązowymi i kremowymi koralikami :)
A taki skromny zestaw moich ozdób powędrował na nasz Adwentowy Kiermasz Parafialny:
Serdecznie zapraszam w Pierwszą Niedzielę Adwentu tj. 27 .11. 2011 r. do parafii pw. WNMP w Czuchowie
Brrr, "zasznurkowana" jestem na maksa, a zaległości w zaglądaniu do Was mam kolosalne, o komentowaniu już nie wspomnę...
A jeszcze pochwalić się muszę wymiankowymi prezentami i wygranym candy, tylko kiedy, jak ten czas tak goni....
Zostawiam Wam słodkie pozdrowienia i biegnę do kuchni piec tort na 90 urodziny mojej Babci!
Dzwonki, plecione w dwóch wersjach kolorystycznych, srebrnej...
i złotej:
Wykonane wzorem pajęczynowym, sznurek tym razem jakiś pleciony taki, bynajmniej nie bawełniany, strasznie cienki... kupiłam go w zeszłym sezonie i tak przeleżał rok cały. Postanowiłam go jakoś wykorzystać, ale przyznam, że z efektu nie do końca jestem zadowolona.
A to kolejne śnieżynki:
Tym razem tylko cztery, bo jednak kolor ecri zdecydowanie mi do nich nie pasował. No chyba, że się założy, że to taki "śląski" śnieg. Kto mieszka w naszym regionie ten wie, że tutaj nigdy nie jest on śnieżnobiały :)
Kombinacja sznurka z brązowymi i kremowymi koralikami :)
A taki skromny zestaw moich ozdób powędrował na nasz Adwentowy Kiermasz Parafialny:
Serdecznie zapraszam w Pierwszą Niedzielę Adwentu tj. 27 .11. 2011 r. do parafii pw. WNMP w Czuchowie
Brrr, "zasznurkowana" jestem na maksa, a zaległości w zaglądaniu do Was mam kolosalne, o komentowaniu już nie wspomnę...
A jeszcze pochwalić się muszę wymiankowymi prezentami i wygranym candy, tylko kiedy, jak ten czas tak goni....
Zostawiam Wam słodkie pozdrowienia i biegnę do kuchni piec tort na 90 urodziny mojej Babci!
sobota, 19 listopada 2011
Na przysłowiowym "kolanie"
Tak powstawały poniższe prace.
Nie to, żeby były robione byle jak, ale na szybko i z tzw. potrzeby chwili.
Tak było zwłaszcza w przypadku tej kartki: wpadła do mnie Mama z pytaniem, czy nie mam kartki urodzinowej, bo potrzebuje "na wczoraj" by wysłać życzenia przyjaciółce... żadnego gotowca nie miałam, ale w czasie gdy Młody poszedł z babcią na spacer zmajstrowałam okolicznościową karteluchę:
Dwie pozostałe prace to "filcoki" prezentowe :)
Bransoletka dla młodej damy, bo wreszcie wybraliśmy się do znajomych i nie wypadało pójść do dzieci z pustymi rękami:
Niebieska broszka to z kolei dodatek do prezentu urodzinowego dla Tosinej koleżanki- z tej pracy jestem szczególnie zadowolona, bo udało mi się zrobić w miarę kształtny szydełkowy kwiatek, a i opakowanie stosowne zmajstrowałam, że by wyglądało bardziej profesjonalnie :)
Dobrze w międzyczasie zrobić coś innego, powoli sznurki śnią mi się po nocach...
Dziękuję za tak liczne komentarze odnośnie sznurkowych ozdób. Wasze uznanie i miłe słowa dodają mi energii do dalszego supłania.
Dziękuję!
Nie to, żeby były robione byle jak, ale na szybko i z tzw. potrzeby chwili.
Tak było zwłaszcza w przypadku tej kartki: wpadła do mnie Mama z pytaniem, czy nie mam kartki urodzinowej, bo potrzebuje "na wczoraj" by wysłać życzenia przyjaciółce... żadnego gotowca nie miałam, ale w czasie gdy Młody poszedł z babcią na spacer zmajstrowałam okolicznościową karteluchę:
Dwie pozostałe prace to "filcoki" prezentowe :)
Bransoletka dla młodej damy, bo wreszcie wybraliśmy się do znajomych i nie wypadało pójść do dzieci z pustymi rękami:
Niebieska broszka to z kolei dodatek do prezentu urodzinowego dla Tosinej koleżanki- z tej pracy jestem szczególnie zadowolona, bo udało mi się zrobić w miarę kształtny szydełkowy kwiatek, a i opakowanie stosowne zmajstrowałam, że by wyglądało bardziej profesjonalnie :)
Dobrze w międzyczasie zrobić coś innego, powoli sznurki śnią mi się po nocach...
Dziękuję za tak liczne komentarze odnośnie sznurkowych ozdób. Wasze uznanie i miłe słowa dodają mi energii do dalszego supłania.
Dziękuję!
Etykiety:
branzolety,
broszki,
filc,
kartki,
papierkowa robota
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















