niedziela, 10 sierpnia 2014

Zachciało mi się koronek!

Takich koniakowskich... ale cóż, szydełkowanie nie jest moją najmocniejszą stroną- moją serwetkę dziergam już chyba pół roku i wciąż nie potrafię skończyć!
A poza tym chciałam wymyślić jakiś urodzinowy drobiazg dla Siostry, która szydełkowanie ma w małym paluszku, więc moje nieudolne próby nie zrobiły by na Niej wrażenia ;)
Wymyśliłam więc taki rodzaj koronki... a właściwie zainspirowałam się pięknymi ceramicznymi naczyniami, jakie widziałam w sklepiku z rękodziełem (i nie tylko) w Istebnej.
Pracować w glinie nie potrafię, więc moja wersja koronek wygląda tak:



Ozdobiłam nimi "ikeowskie" lusterko.



Koronkę wyczarowałam, za pomocą szablonów, z pasty strukturalnej barwionej czerwono-perłową farbą akrylową.



 Lusterko dawno temu pomalowane na złoto (dziwny to był pomysł), leżało na dnie szuflady i czekało na swoje pięć minut.
No bo co tu zrobić z takim "złotkiem" ???
Pokryłam je preparatem do spękań i pomalowałam czarną akrylówką... wyszło ciekawie, drapieżnie i nijak nie pasowało do mojej wizji koronek!
No i okazało się, że na tym złotku preparat do spękań niezbyt się trzyma, farba zaczęła mi się łuszczyć...



Trzeba było wszystko zeszlifować i pozostać przy jednolitej, gładkiej czerni, z lekkimi złotymi przetarciami.



Spękania zostały tylko na krawędziach.



Nic nie dzieje się bez przyczyny, ta wersja o wiele bardziej mi się podoba.
I choć lusterko nie jest idealne, to jest o tyle ciekawe, że można je stawiać (lub zawiesić) na wiele różnych sposobów.
A Wam jak się podobają moje "koniakowskie koronki" ?


Pozdrawiam :)

11 komentarzy:

  1. Ślicznie wyszło to lustereczko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka wersja lusterka jest nawet elegancka i ma styl... koniakowski (?) Podoba mi się ! Wykonałaś naprawdę kawał dobrej roboty !!! I to ma sens ! Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Lusterko bardzo fajnie wyszło! mnie najbardziej podoba się pomysł na koronki:))) Jednak koronki to jest to o czym marzą kobietki:) Super ! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocze lustereczko, świetny pomysł. Koronki bardzo lubię, więc dołączam do klubu miłośników lusterka z koronkami ;o)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rety, jakie piękne! Bardzo w moim stylu (i nawet w ulubionych kolorach:)) - prezentuje się naprawdę rewelacyjnie :-) Koronki koniakowskie zachwyciły mnie podczas zeszłorocznego urlopu (kupiłam sobie trochę ceramiki z takimi wzorami:)) więc tym bardziej sobie powzdycham :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ślicznie :) nawet miałam w tym roku plany wybrać sie do Koniakowa...skończyło sie na planach;) ale co tam,koronki można zobaczyć wszędzie:)ta u Ciebie cudna:_)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka wersja koronek wygląda niezwykle ciekawie ;) Lusterko - bombowe!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lusterko wyszło rewelacyjnie,a te koroneczki no cudne,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna praca. Bardzo ładnie wyszło Ci to lusterko.

    OdpowiedzUsuń
  10. WOW! Ale cudo! Piękny efekt.

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde słowo, które tutaj pozostawiasz...