Jak już wcześniej wspominałam w minioną sobotę miałam okazję spotkać się z naszą dawną klasą ze szkoły podstawowej.
A minęło już ładne 20 lat, odkąd wyszliśmy z murów, nieistniejącej już niestety, podstawówki (obecnie w tym budynku jest gimnazjum).
Frekwencja nie była 100 % ale i tak było fajnie!
I co najważniejsze, mieliśmy okazję spotkać się z naszymi kochanymi Wychowawczyniami :)
P. Mariola przejechała całą Polskę by się z nami spotkać, bo aktualnie mieszka na Pomorzu.
Koleżanki, organizatorki spotkania poprosiły mnie, bym zrobiła jakieś upominki dla naszych Wychowawczyń.
Pokombinowałam troszeczkę i powstały takie "wybuchowe" pudełka:
A minęło już ładne 20 lat, odkąd wyszliśmy z murów, nieistniejącej już niestety, podstawówki (obecnie w tym budynku jest gimnazjum).
Frekwencja nie była 100 % ale i tak było fajnie!
I co najważniejsze, mieliśmy okazję spotkać się z naszymi kochanymi Wychowawczyniami :)
P. Mariola przejechała całą Polskę by się z nami spotkać, bo aktualnie mieszka na Pomorzu.
Koleżanki, organizatorki spotkania poprosiły mnie, bym zrobiła jakieś upominki dla naszych Wychowawczyń.
Pokombinowałam troszeczkę i powstały takie "wybuchowe" pudełka:


Prezenty wzbudziły zaciekawienie. Miło mi było, gdy nasze Wychowawczynie przypięły swoje broszki do ubrania i nosiły je do końca imprezy :)
No i mogłam jednocześnie pokazać, czym się zajmuję, bo chyba najtrudniejszym momentem spotkania był ten, w którym trzeba było powiedzieć coś o sobie...
Jakoś tak dziwnie, że ta dawna "prymuska" niby skończyła studia, a teraz dyplom trzyma w szufladzie i zwyczajnie "siedzi" w domu.
Jakoś tak było mi raźniej, gdy mogłam opowiedzieć o swoich pasjach i je zaprezentować :)
Reasumując, uważam to spotkanie za bardzo udane!
Ciekawe, kiedy znów uda nam się spotkać?
Pozdrawiam :)
Wymyśliłaś niesamowite prezenty! Już z zewnątrz robią wrażenie, a po otwarciu prawdziwa bomba!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam słonecznie ;)
Piękne prezenty przygotowałaś moja droga!
OdpowiedzUsuńBoxy przepiekne, serduszka klimatyczne a broszki motylki śliczne i oryginalne.
Bardzo pomysłowe i świetnie zrobione te prezenty. Trochę zazdroszczę spotkania, a co do prymuski to mam tak samo. Hi, hi... Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie:) a prezenty uszykowałaś niesamowite!!!
OdpowiedzUsuńSuper prezenty!!!! i wspaniale ze miałaś taką okazję do spotkania i zaprezentowania się wśród SWOICH .......
OdpowiedzUsuńPrezenty niesamowite, piękne... Motylki już znam, też wciąż noszę;-)) A z tym dyplomem... Kichac na to!!! Mój też leży w szufladzie, a pracuję nie całkiem zgodnie z wykształceniem, najważniejsze lubić to, co się robi i wkładać w to serce. A Ty tak robisz! Głowa do góry, pozdrawiam z upalnych Niemiec!
OdpowiedzUsuńOj Ty kochana Duszko... :)))
OdpowiedzUsuńPrzygotowałaś serdeczne, urocze prezenty i w dodatku zupełnie WŁASNORĘCZNIE! Do tego piękne i wyjątkowe, ot co...a nie siedzę... jakoś podejrzewam, że posiedzieć to TY akurat nie masz wcale czasu :DDD.
Przepiękne prezenty. Obdarowane na pewno były ogromnie wzruszone i szczęśliwe :)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia!