sobota, 6 sierpnia 2016

Anielsko cierpliwość

Tego mi brakuje ostatnio najbardziej - cierpliwości i chęci do obrabiania zdjęć i publikowania ich na blogu.
Bo o ile jakieś nowe prace wciąż powstają, to ich dokummentacja kończy się na szybkim pstryknięciu fotki, najczęściej telefonem.
W ramach wakacyjnej mobilizacji, przy okazji pracy nad kolejnym aniołkiem, wrzucam zdjęcia dawno robionych, a jeszcze nie publikowanych prac.


Aniołek ze sklejki zdobiony techniką decoupage.
Z wykorzystaniem maski z Agaterii i tekturek ze Scrapińca.


Zamknięty w takim pudełku.


Do kompletu kartka.


Zestaw robiony z okazji Chrztu Świętego, więc nie mogło zabraknąć na kartce religijnych atrybutów.


Komplet wykonany z papierów marki Lemoncraft.


Drugi zestaw chrzcielny też składał się z aniołka i kartki.





Kartka tym razem w formie kartki-księgi.



Tu dominuje papier z UHK Gallery i tekturki ze Scrapińca.



Ostatni anioł to inna historia.
Przyjaciółka poprosiła mnie o uszycie anioła, ktory miał być prezentem dla dziewczynki grającej na skrzypcach...


Tak zrodził się  umuzykalniony anioł ze skrzypcami w dłoniach.


Chciałam by był elegancki, jakby dopiero co zagrał najważniejszy koncert.



Stąd aksamitna, ciemna sukienka, gustowne bolerko, buty ze złotymi sznurówkami a nawet i koraliki na szyi.


Najtrudniej było zrobić instrument. O ile ze skrzypcami poszło gładko- uszyłam je z filcu, to nad smyczkiem musiałam się długo głowić.



Najważniejsze, że udało mi się wywiązać z zadania!
I nawet mi się ten anioł- skrzypaczka podoba!


Ach, dawno nie siedziałam przy maszynie... (nie licząc szybkich przeszyć robionych na kartkach) trzeba by uszyć coś nowego...
Za to produkcja kartek nadal trwa.
Pewnie wkrótce tu jakieś pokażę ;)

Pozdrawiam leniwie, wakacyjnie :) 


wtorek, 21 czerwca 2016

Scrap for Four edycja XXXX

Ale ten czas pędzi.
 Już prawie kończy się czerwiec, wakacje za pasem...
dobrze, że jestem w drużynie Scrap for Four,
bo chociaż raz w miesiącu zaglądam do mojego Ma-kramiku ;)
Ale i w Scrap for Four znów mamy spóźnienie... bardzo za nie przepraszamy.

W tym miesiącu to ja przygotowywałam zestawy dla naszej czwórki.
 A ponieważ przez kilka ostatnich edycji było tu bardzo kolorowo i kwieciście, postanowiłam, że tym razem stworzymy coś dla facetów.
 Stąd temat wyzwania czerwcowego to: "Męska rzecz".
Zestaw prezentuje się tak:


Miks papierów  marki UHK Gallery, kawałek papieru morwowego, dwie serwetki wycięte wykrojnikiem Primy, metalowe ćwieki śrubki i zegar, tasiemki, sznurek i tekturki- ornamenty

A oto wytyczne:
"Forma pracy dowolna. W pracy musi się znaleźć obowiązkowo: metalowa zawieszka-zegar, przynajmniej jeden tekturowy ornament i chociaż jedna wycinanka, serwetka-zegar. Z papieru wycinamy dowolna grafikę i wykorzystujemy w pracy. Do wyboru, tasiemka, wstążka lub taśmy samoprzylepne (choć można użyć wszystkiego)."

Ja wykorzystałam elementy zestawu do ozdobienia okładki notatnika.



Metalowe elementy potraktowałam pastą strukturalną, zrobiłam też wzory za pomocą maski.


Do tego mnóstwo przeszyć i stemplowanych plam.


Nawet fajnie wyszło 😜



A jak temat ugryzły dziewczyny? Koniecznie sprawdźcie co u Ewy, Joli i Marty.

Tymi czerwcowymi pracami żegnamy się na dwa miesiące.
Czas na wakacyjną przerwę.
Mamy nadzieję wrócić we wrześniu z nowymi pomysłami... i na czas 😉

Pozdrawiam :)

poniedziałek, 23 maja 2016

A w maju ..

w Scrap for Four zaliczyłyśmy maleńkie spóźnienie ;)
Ale już jesteśmy z kolejnymi pracami, które powstały z zestawu przygotowanego dla nas przez Ewę.

Zestaw Ewy: papiery Lemoncraft, wycięte wykrojnikiem kwiaty z foamiranu, koronka z kufra, Emotikon wink


plus wstążki, błyskotki i troszkę gotowych kwiatków. 
Emotikon smile
I wytyczne:
Męczymy kwiatki z foamiranu.Emotikon wink 
Przynajmniej jednego trzeba zrobić. Forma dowolna, serwetka i tag do użycia obowiązkowo.

Od razu powiem, że z foamiranem miałam styczność po raz pierwszy w życiu i kompletnie nie miałam pojęcia co się z nim robi... szczerze mówiąc nadal nie wiem ;)


Pomazałam wycięte kwiatki tuszami disstres, a potem formowałam je pod gorącym strumieniem nagrzewnicy- właściwie same się uformowały, każdy kwiatek inaczej ;)


Z zestawu zrobiłam bardzo kolorową karteczkę urodzinową. 
 Z napisem- stempelkiem digi od Jolagg


Wykorzystałam zestaw prawie całkowicie, nawet z pomarańczowego kartonika, który znalazłam w kopercie (a nie ma go na zdjęciu) wycięłam serwetkę.
Do całości nie wpasowała mi się jedynie biała róża, więc nie załapała się na kartkę :)


I to tyle!
A co u Joli, Ewy i Marty?
Zobaczcie koniecznie!

Pozdrawiam :)




czwartek, 5 maja 2016

Tym razem to nie papier!

Tak, tak, czasami jeszcze zdarza mi się robić coś innego niż tylko kartki ;)
A nawet więcej... czasami ogarnia mnie tęsknota za sznureczkami.
Dobrze, że od czasu do czasu potrzebuję jakiegoś drobiazgu na prezent... w takich sytuacjach makrama sprawdza się idealnie.
A ponieważ już pewną tradycją jest, że na urodziny siostrzenicy przygotowuję jakiś  makramowy komplecik, to i tym razem się zmobilizowałam i trochę naplotłam ;)

Wyszperałam w szufladzie turkusowe kamyczki- są fajne, bo mają ciekawy kształt i podwójne dziurki, więc świetnie się nadają do splotów węzłem figowym.


A z tego splotu najfajniejsze są bransoletki!


 Oto powstała taka, z czarnego sznurka jubilerskiego.



Do kompletu powstały także kolczyki, które kształtem nawiązują do wykończeń w bransoletce.






A dawno, dawno temu, bo w okolicach lutego powstały dwie proste plecionki. 
takie ton, w ton, w dwóch odcieniach beżu z koralikami TOHO


Dla drugiej mojej siostrzenicy ;)

Zglaszam je do cyklicznych wyzwań makramowych organizowanych przez Asię. 


Może i Wy skusicie się na naukę makramy? Asia robi to świetnie!
Polecam :)


I to tyle moich sznurkowych poczynań, na razie, bo coś czuję, że piękna pogoda będzie sprzyjać makramie... Ula uwielbia spać na dworze, a sznureczki mają tę zaletę, że można je zabrać ze sobą na podwórko :)

Pozdrawiam :)