Szczęśliwie zostałam wylosowana i mogłam bawić się w tej wymiance.
Moją wymiankową parą była Ania. Oto jakie świetne sowy, od Niej, do mnie przyleciały :
filcowa sowa- brelok,
notesik z sową,
a na dokładkę, pięknie wyplatana koralikowa bransoletka.
Wspaniałe prezenty! Jeszcze raz Aniu bardzo Ci za wszystko dziękuję :)
A to sowie drobiazgi, jakie ja przygotowałam dla Ani:
makramowa sowa- broszka,
kolczyki "decu" z motywem sowy (dwustronne),
"magnesowa" zakładka do książki... z motywem sowy :)
i jeszcze, tak z rozpędu, przy robieniu kolczyków wlepiłam sowę na krążek z "pleksy".
Z tego eksperymentu powstał magnesik ...na lodówkę???
Nie mam pojęcia, czy sowy, to ptaki stadne... te wymiankowe chyba tak :)
Muszę przyznać, że świetnie się bawiłam przygotowując sowie upominki!
A serwetka z sówkami spodobała mi się do tego stopnia, że pewnie jeszcze kilka sówkowych prac "decu" powstanie...
Dziękuję za tak liczne komentarze i pochwały dotyczące makramowo-fimowych trojaczków. To dodaje chęci do pracy :) Właśnie myślę, do czego jeszcze wykorzystać te kwiatki...
Może by tak jakieś candy???
Pozdrawiam :)

























