wtorek, 29 października 2013

Część druga...

prezentu dla Pięćdziesięciolatka.
Będzie kolorowo, sportowo i z mnóstwem zdjęć!
Zapraszam na boisko... piłka w grze:

 


Tą drugą częścią prezentu tzw. "zamiast kwiatka" był albumik- baza ze Scrapińca.
A ponieważ mój Szwagier jest zapalonym piłkarzem tematyka mogła być tylko jedna...
futbolowa oczywiście!
 


Poszczególne karty pokazują kolejne etapy sportowej kariery Solenizanta.
 


Każda z nich opatrzona tagiem z opisem:
 


i piłkarską grafiką na odwrocie.
 


Jest więc etap młodzieżówki, aż po grę w "oldboyach".
 


Kilka okazji by pograć z Braćmi też się zdarzyło :)
 


A po zakończonej karierze piłkarskiej można zostać trenerem:
 


Ostanie strony pokazują jak duży wpływ miały zamiłowania Tatusia na moje Siostrzenice i Siostrzeńca.
 
 


Od najmłodszych lat oswojeni z piłką, wiele godzin spędzili na boisku...
 


I zostali kolejno: P. Prezes "LKS Dąb Dębieńsko", sędzią piłkarskim i ... piłkarką (?)
Sprawdza się przysłowie: "niedaleko spada jabłko od jabłoni"!
 


Z tyłu okładki kalendarz:
 


Album powstał z papierów marki "Tchibo", które dostałam kiedyś od Kasi  i galeriowego "Kapuśniaczka" 
Niestety nie wszystkie zdjęcia w albumie są dobrej jakości ale liczy się ich wartość sentymentalna :)
I tak najważniejsze jest to, że Solenizantowi taki prezencik się spodobał, a podobno nawet go wzruszył...
To mnie cieszy najbardziej :)

Pozdrawiam

 

7 komentarzy:

  1. Ale cuda! Wspaniałości zrobiłaś. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie prezenty to najlepsza rzecz na świecie, urocze, pełne serca i wspomnień:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna pamiątka- album na pewno wzruszył obdarowanego! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny prezent zrobiłaś szwagrowi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana to najpiękniejszy i najserdeczniejszy prezent pod słońcem!
    Mnie, mimo, że nie o mnie, też wzruszył.

    Ściskam Cię serdecznie kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś wspaniałego!! Świetny prezent.Wyobrażam sobie swojego zięcia, co prawda tylko zapalonego kibica piłkarskiego. Ale wzruszenie by było chyba nie mniejsze.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde słowo, które tutaj pozostawiasz...