czwartek, 29 sierpnia 2013

"Raz kozie śmierć"

Dotąd nie mogę uwierzyć, że odważyłam się na taką rzecz...
stworzyłam kartkę:

 
 
 
I moja interpretacja w "wersji odwróconej":



To chyba najbardziej "bałaganiarska" kartką jaką w życiu zrobiłam :)
Jest tu troszeczkę warstw... poszarpanych papierów, gazy a nawet tiulu.
 


Mediowo  też przeszłam samą siebie :)))
Czego tu nie ma... jest pasta strukturalna i tusz pigmentowy, jest puder do embossingu (niezbyt na zdjęciach widoczny) i perełki w płynie...
 


a na listeczkach i różyczkach, zrobiłam kropelki rosy, za pomocą bezbarwnej konturówki, której używam do prac decu.

 


Kartka ta powstała z papierków Joli , w ramach zorganizowanej przez Nią  Ścinko-zabawy


A ten lift został zadany na blogu "Diabelski Młyn" więc karteczkę zgłaszam na to niesamowite wyzwanie!
 


Pozdrawiam :)

12 komentarzy:

  1. Moniś kochana u mnie wcale nie wyświetlają się zdjęcia Twojej kartki! No jestem niepocieszona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buu, u mnie tez nie :(
      Próbuję temu zaradzić, zobaczymy z jakim skutkiem...

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się Twoja kartka!!!!Podziwiam i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ją widzę... i jest świetna :))) Idziesz jak burza w tej papierologii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oryginalna karteczka i rzeczywiście dużo się tu dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  5. bałaganiarska, ale ma swój urok :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja karteczka jest prześliczna! bardzo mi się podoba, fantastyczny pomysł

    OdpowiedzUsuń
  7. Karteczka wygląda super :) Bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pierwsza klasa Moniko... Lift jest baaardzo udany :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście niezły młyn, ale za to jaki piękny i bogaty! Podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. To fakt - Twoje postępy w tej dziedzinie są oszałamiające! Super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna!!!
    Dziękuję za udział w naszym wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde słowo, które tutaj pozostawiasz...