środa, 10 kwietnia 2013

Z odrobiną złota...

proste i skromne zaproszenia komunijne:



Wykonane z kombinacji papierów wizytówkowych.
 Podobne trochę do tych zeszłorocznych ale na życzenie Zamawiającej ze złotym akcentem:



A stemple wiadomo... z Lemonade odbite tuszem pigmentowym w kolorze starego złota.
Do tego papierowa, biała "koronka" i maszynowe przeszycia.



Tylko z tych złotych kropeczek nie do końca jestem zadowolona... zamawiając produkt byłam święcie przekonana (sądząc po nazwie i opisie), że to będą złote perełki w płynie, dostałam złoty brokat :(
Nie miałam już czasu raz jeszcze robić zakupy, więc kropeczki są brokatowe- jakoś mnie nie przekonują...



A w środku, też postawiłam na prostotę:



Zamawiająca zadowolona, więc i ja się cieszę :)

A obecnie jestem w "siódmym niebie", bo dostałam makramowe zamówienie, więc plotę!!!
Uwielbiam to :)

Co nie znaczy, że z papierkami koniec... kolejna porcja karteczek czeka na prezentację.

Pozdrawiam :)

4 komentarze:

  1. Bardzo ładne!zerkam z ciekawością do Ciebie bo też mam kilka planów co do tematyki komunijnej,dobrze Cie zrozumiałam nadruk na hostii to stempel? ,Bo na to własnie nie am pomysłu..........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie, stempel kupiony w Lemonade

      Usuń
  2. Bardzo ładne zaproszenia, takie stonowane, delikatne, najbardziej mi się takie podobają ;)
    No i czekam na kolejne makramy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zaproszenia. Brokatowe kropeczki dodają wiele uroku! :)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde słowo, które tutaj pozostawiasz...