sobota, 31 marca 2012

Całkiem świeże...

jajeczka :)
Dopiero co uplecione, a już z całej dziesiątki zostały mi tylko dwa...



rozeszły się jak świeże bułeczki :))))


Tym razem uplotłam je na mniejszych stelażach, mają około 10 cm wysokości.
Pięć jednobarwnych...



i pięć "mręgatych". Poeksperymentowałam sobie ze sznurkami, różne wzorki mi powstały :)

Zdjęcia takie kiepskie, bo robione dosłownie w przelocie... jak na złość w momencie gdy nastawiłam aparat mocno zaświeciło słońce i cienie niefajne mam na zdjęciach :(

Nic to, kolejne jajka się klują ...w międzyczasie :)

Cudownego weekendu Wam życzę, mimo, że na ciepełko raczej nie mamy co liczyć ...
Pozdrawiam

21 komentarzy:

  1. Nie dziwię się... bo są cudne, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Co jedno to piękniejsze! Wcale się nie dziwię że tak szybko zniknęły Ci z oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne te jaja. Chętnie wymienilabym się na moje, te są znane w sieci. Bardzo ciekawa technika. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. makrama nie jest mi obca, ale jajka nią zrobione ... hmmm ... jak Ty to robisz? :o))))
    są śliczne, wspaniale je pleciesz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe jajca wyplotłaś. Superowe. A jakie kolorowe!

    OdpowiedzUsuń
  6. piekne jajka:-) wcale sie nie dziwie, ze sie rozeszly. Tez bym takie chciala:-) No, wlasnie moglabys zdradzic jak pleciesz jajka??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Takich sekretów się nie zdradza :))))
      A na poważnie, to nic trudnego, wystarczy stelaż z drutu obwiązać sznurkami. Ja zazwyczaj wiążę z 6 sznurków, co dzielone na 2 daje 12 końcówek. Wystarczy znać węzeł rypsowy i płaski... a reszta, to kwestia wyobraźni :)))))
      Może kiedyś pokuszę się o jakiś kurs. Ale z pewnością nie w tym sezonie jajecznym, bo jak zwykle z czasem u mnie krucho!

      Usuń
  7. Czyli jajka jak świeże bułeczki ;-) ale nie ma się co dziwić bo preznetują się bardzo dekoracyjnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne jajka, Czy ja dobrze widze - nowe wzorki? Ja też już wyciągnęłam twoje plecione jajka i z trudem je obroniłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Iwonko, zaszalałam ze sznurkami i powiązały mi się nowe wzorki :)
      A jeszcze mam pomysł na kolejne...

      Usuń
  9. Ach te cudowne sznurki:))Dokonałaś z nimi cudeniek.Nie dziwi mnie, że się rozeszły lepiej "jak ciepłe bułeczki":)))
    Pozdrawiam serdecznie i życzę więcej czasu:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne te jajka. A skąd masz te stelaże?
    Pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Stelaże robię sobie sama, z drutu spawalniczego... i muszę przyznać, że to jest najmniej przyjemna cześć tworzenia jajek. Bo jednak, kombinerki i lutownica, to nie moja bajka- ale jak trzeba, to trzeba :)

      Usuń
  11. super jajeczka, nie dziwne, ze znikaja :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow jak zawsze piekne, nie ma co sie dziwic, ze sie rozeszly :) slicznosci, wiec chetnych nie brakuje :)
    http://artistycrafty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudeńka.
    Dla mnie wyższa szkoła plecienia ;)
    W oknie powiesić takie ozdoby rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wcale się nie dziwię,że rozeszły się jak bułeczki...:)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie dziwota wcale, że się rozeszły, bo są świetne :) ależ Ci się niosą te kokoszki sznurkowe :)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za każde słowo, które tutaj pozostawiasz...